Przejdź na stronę główną Interia.pl

Żyj zgodnie z rytmem biologicznym

Żyjemy w rytmie nocy i dnia. Gdy śpimy, odpoczywają wszystkie nasze zmysły, narządy i tkanki, które w fazie czuwania pracują na najwyższych obrotach.

Wszystko dzieje się w dobowym rytmie, wyznaczanym przez maleńkie skupisko neuronów, znajdujące się w mózgu. To właśnie nasz zegar biologiczny. Zdaniem neurobiologów z Instytutu Pasteura w Paryżu tyka on w komórce jajowej zanim jeszcze zostanie ona zapłodniona. Nic dziwnego, że ma na nas tak wielki wpływ. Każdy z nas ma własny rytm działania, który w dużej części zależy od genów.

Reklama

• Dzięki niemu wiemy, że pora już spać, że czas na posiłek albo że właśnie teraz najlepiej zabrać się do nauki. Zegar odpowiada za temperaturę ciała, ciśnienie, poziom hormonów, sen i czuwanie, a nawet za nasz apetyt czy nastrój.

• Mieści się w mózgu, w części zwanej podwzgórzem (a dokładniej w tzw. jądrze umiejscowionym nad skrzyżowaniem nerwów wzrokowych). Badania

nad cyklem dobowym dowiodły, że wszystko musi mieć swój czas. Nie jesteśmy w stanie równie efektywnie pracować o każdej porze, bo inaczej wtedy pracują: nasz mózg, żołądek, nerki i serce.

• Poniżej opisujemy modelowy rytm dobowy zgodny z zegarem biologicznym. Jednak nie należy się go sztywno trzymać. Traktujmy go elastycznie. - Trzeba wsłuchać się w swój organizm. On najlepiej wie czego potrzebuje, co jest dla niego dobre - radzi dr Michał Skalski, psychiatra, specjalista zaburzeń snu z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

• 6.00 Budzi się nasze serce... a wraz z nim cały organizm. Wzrasta ciśnienie krwi, a także poziom kortyzolu (hormonu stresu). O tej porze jest też najwięcej zawałów.

• 7.00 Rośnie poziom hormonów we krwi, także płciowych. Panowie mają teraz najwięcej testosteronu i większe możliwości seksualne. To najlepsza pora na seks. Jeśli wciąż śpisz, właśnie teraz mogą ci się śnić koszmary, bo twój sen jest już płytki.

• 8.00 Rośnie ciśnienie krwi. Pracę zaczyna też układ trawienny - to najlepsza pora na śniadanie, bez obawy, że zamieni się w tłuszczyk.

• 9.00 To niebezpieczny czas dla serca kobiety, uważaj więc na stres i używki czy inne bodźce, które mogą podwyższyć ciśnienie.

• 10.00 To doskonały czas na wytężoną pracę. Twój umysł jest teraz w najlepszej formie.

• 11.00 Serce jest w szczytowej formie i poradzi sobie z każdym wysiłkiem. To także dobry czas na intelektualne wyzwania.

• 12.00 Lekki spadek formy. Żołądek dopomina się o kolejną porcję paliwa, produkuje teraz mnóstwo soku żołądkowego, który koniecznie musi się czymś zająć.

• 13.00-14.00 To tzw. kryzys środka dnia. Wydajność naszego organizmu spada nawet o 20 proc. Wątroba zatrzymuje glikogen, więc mięśnie mają za mało energii.

• 15.00 O tej porze jesteś najbardziej odporna na ból - idź do dentysty czy do kosmetyczki na depilację.

• 16.00-18.00 Odzyskujesz siły i wigor. Zaczyna się drugi intelektualny i fizyczny szczyt. Wszystkie zmysły są też w szczytowej formie; wtedy jedzenie smakuje najlepiej.

• 19.00 Pora wyhamować. Zwalnia puls, spada ciśnienie i koncentracja. Twój organizm domaga się kolacji.

• 20.00 Nasz organizm powoli przygotowuje się już do snu.

• 21.00 Żołądek niemal nie produkuje już soków trawiennych. Jeśli teraz coś zjesz, będzie w żołądku zalegać aż do rana, zakłócając sen.

• 22.00 Czas na słodki sen. Teraz organizm regeneruje się najszybciej. Przysadka wydziela najwięcej hormonu wzrostu - to dlatego mówi się, że dzieci rosną we śnie.

• 1.00 Mózg wyłącza świadomość, oczywiście pod warunkiem, że naprawdę śpisz. Nadchodzą sny.

• 2.00 Teraz twoja wrażliwość na chłód jest największa w ciągu doby; otul się ciepłą kołdrą.

• 3.00 Organy wewnętrzne powoli budzą się ze snu. Mózg zaczyna swoją aktywność.

• 4.00 Mózg pracuje już na najwyższych obrotach. To właśnie wtedy zapamiętujesz swoje sny.

• 5.00 To najgorsza pora dla astmatyków i osób zakatarzonych. Śluzówki produkują najwięcej śluzu, a płuca mają największą aktywność. Spada temperatura ciała. To dlatego często budzisz się o tej porze - wewnętrzny zegar uważa, że czas wstawać.

Jedz z zegarem w... głowie

Rano wypijasz w biegu kawę, w pracy - o ile w ogóle masz czas - zjadasz jakąś sałatę lub batonika. Wieczorem wpadasz głodna do domu i pochłaniasz wszystko. Tymczasem twój system trawienny najlepiej pracuje w pierwszej połowie dnia. Nic dziwnego, że masz kłopoty trawienne i wciąż nie możesz sobie poradzić z nadmiarem kilogramów.

1. Śniadanie zjedz jak król. To jedyny posiłek, jaki możesz zjeść bezkarnie, ponieważ zostaje całkowicie wykorzystany jako źródło energii, a nie odkłada się w postaci tłuszczu. Ranek to bowiem czas najwyższej aktywności żołądka. Między godziną 7. a 8. wydziela on najwięcej soków trawiennych, bo po nocy organizm domaga się wzmocnienia. Na łakomstwo możesz pozwolić sobie również między godziną 9. a 11. Wtedy najwydajniej pracuje trzustka. Jeśli zatem nie wyobrażasz sobie dnia bez czekolady czy kawałka ciasta, zjedz je właśnie teraz. Insulina rozprawi się z nadmiarem cukru, a na spalenie kalorii masz czas aż do wieczora.

2. Obiadem podziel się z przyjacielem. Po południu powinnaś stopniowo zmniejszać porcje posiłków. Dlatego dobrze, gdy obiad jest skromniejszy od śniadania. Najlepiej zjedz go między godziną 13. a 15. Im wcześniej, tym lepiej, ponieważ jelito cienkie, przez które wchłaniamy substancje odżywcze ze strawionych posiłków, najintensywniej pracuje właśnie do godziny 15.

3. Kolację oddaj wrogowi. Zwłaszcza, gdy obiad zjadłaś dość późno. Twój żołądek kończy bowiem pracę o godzinie 19. Kolacja zjedzona później może zalegać w nim aż do rana. Między godziną 19. a 21. żołądek ma najniższą wydajność, więc posiłek niepotrzebnie obciąża organizm. O tej porze zabójcza jest czekolada, bo całkowicie zostaje zamieniona w tłuszcz.

Świat i Ludzie 52/2010

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje