Przejdź na stronę główną Interia.pl

Żuć czy nie żuć?

Odświeża oddech, pomaga walczyć z próchnicą? Nie tylko. Są takie gumy do żucia, które wzmacniają organizm, zmniejszają apetyt lub dodają energii. Jednak czy na pewno żucie to zdrowy nawyk? Uwaga! Przesada szkodzi. Paradoksalnie – najbardziej zębom. Sprawdź, dlaczego.

Dorośli też chętnie żują gumę: gdy nie ma możliwości umycia zębów po posiłku, albo żeby szybciej rzucić palenie (to od lat jedna z najpopularniejszych metod nikotynowej terapii zastępczej). Niedawno do gum zaczęto dodawać inne specjalne składniki: wspomagającą odporność witaminę C, zmniejszający apetyt chrom, pobudzającą kofeinę czy guaranę.

Reklama

Jednak najnowsze badania potwierdzają: nałogowe żucie może nam przynieść więcej szkody niż pożytku. Na przykład wywołać ból głowy.

Siła żuchwy

Przekonują o tym naukowcy z Uniwersytetu w Tel Awiwie. W czym problem? Jak wyjaśniają eksperci, gdy żujemy, intensywnie pracuje staw łączący żuchwę z kośćmi skroni. Im częściej i dłużej to robimy, tym większy nacisk w tej okolicy. Długotrwałe żucie gumy oznacza więc dla stawu dodatkową pracę (bo samo jedzenie mu nie szkodzi).

Efekt? Przeciążenie, które objawia się "trzeszczeniem" żuchwy podczas gryzienia i ziewania, a także bólami w okolicy skroni i czoła.

Inny ważny minus: nadmierny rozrost mięśnia (żwacza) odpowiedzialnego za poruszanie szczękami. Gdy do tego dojdzie, zaczynamy gryźć z większą siłą, a to przyspiesza ścieranie się szkliwa i może doprowadzić do nadwrażliwości. Z powodu przerostu żwacza możemy też zacząć zgrzytać zębami podczas snu.

Nie oszuka brzucha

Kolejny powód lepiej nie przesadzać z żuciem gumy? Zawarte w niej substancje słodzące (sorbitol, ksylitol, maltitol) i konserwanty (glicerol) mogą wywoływać biegunki. Częste żucie sprzyja też wzdęciom, bo podczas żucia połykamy zbyt dużo powietrza. Guma na czczo powoduje zaś nadmierne wydzielanie soków żołądkowych, co grozi uszkodzeniem błony śluzowej.

Niechcący ją połknęłaś? Spokojnie, kwas żołądkowy z łatwością rozpuszcza gumę do żucia. A co z przekonaniem, że żucie gumy ułatwia odchudzanie, bo zmniejsza uczucie głodu? Badania opublikowane niedawno dowodzą, że może być odwrotnie.

Naukowcy z Uniwersytetu w Buffalo odkryli, że osoby, które wybierają gumy miętowe, zjadają więcej wysokokalorycznych słonych przekąsek zamiast zdrowych owoców czy warzyw. Dlaczego? Bo pod wpływem mentolu smak tych ostatnich wydaje się gorzki.

Zdrowy umiar

To może w ogóle powinniśmy odstawić gumę do żucia? Nie, ale lepiej ograniczyć się do dwóch dziennie i żuć nie dłużej niż 10-15 minut po jedzeniu - radzą lekarze. Wynikną z tego same korzyści: zwiększy się ilość śliny w ustach, pH stanie się bardziej zasadowe i bakterie wywołujące próchnicę nie będą już tak groźne.

Dodatkowo sorbitol i ksylitol też hamują procesy fermentacyjne będące przyczyną nieprzyjemnego zapachu z ust. Badania sugerują również, że żucie poprawia koncentrację. Być może jest to zasługa lepszego ukrwienia mózgu na skutek intensywnego poruszania szczęką.

Zatem: żujmy, byle z głową!

Grażyna Morek

TWÓJ STYL 6/2014


Dowiedz się więcej na temat: żucie gumy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje