Przejdź na stronę główną Interia.pl

Nowy obraz witaminy D

Co od dawna wiadomo o naturalnej witaminie D? Że powstaje w skórze z obecnego w niej cholesterolu pod wpływem promieni-wania UVB. Że może być przyswajana z pokarmem i że - dzięki obecności w organizmie mechanizmów regulacyjnych - trudno ją przedawkować.

Ze względu na udział w gospodarce wapniowo-fosforanowej jest niezbędna do mineralizacji kości, przewodnictwa nerwowego i pracy mięśni, a skutkiem jej niedoboru są schorzenia układu kostnego - krzywica i osteoporoza, mniejsza sprawność ruchowa, większe ryzyko upadków i złamań. Okazuje się jednak, że jej działanie jest dużo szersze, przez co traktowana bywa już jako hormon. Nowe spojrzenie jest konsekwencją odkrycia, że witamina D ma swoje receptory w większości komórek ludzkiego ciała, a receptor dla danej substancji wskazuje miejsce jej aktywności. Aktualnie uważa się więc, że może być niezbędna wszystkim układom organizmu.

Oddychanie

Reklama

Znaczenie witaminy D dla układu oddechowego wiązane jest z jej wpływem na układ odpornościowy, m.in. na produkcję białek uważanych za naturalne antybiotyki - katelicydyny i defensyny oraz na regulację funkcji limfocytów i makrofagów. Wykazano zależność między niedoborem witaminy i podatnością na infekcje górnych dróg oddechowych i grypę, nawrotami astmy. Stwierdzono korzystne działanie przeciwprątkowe. Wiele wskazuje na to,że może odegrać rolę w terapii mukowiscydozy przebiegającej z niedoborem katelicydyny i defensyny.

Układ pokarmowy

Deficyt witaminy D stwierdzany jest w licznych chorobach układu pokarmowego, w tym trzustki i wątroby, oraz nieswoistych chorobach zapalnych jelit, takich jak choroba Crohna i wrzodziejące za-palenie jelita grubego. W ich rozwoju dużą rolę odgrywają zaburzenia wchłaniania. Wykazano też zależność między ryzykiem zachorowania na choroby zapalne jelit a budową receptora witaminy, który występuje w różnych odmianach. Jedna z nich miałaby zwiększać to ryzyko, a inna - je zmniejszać.

Cukrzyca

Cukrzyca typu I uważana jest za chorobą autoimmunologiczną, w której komórki beta trzustki chorego, produkujące insulinę, niszczone są za pomocą przeciwciał przez jego własny układ odpornościowy. Dziś już wiadomo, że układ ten jest pod dużym wpływem witaminy D - jej receptory znajdują się niemal we wszystkich jego komórkach. Zaś u chorych na ten typ cukrzycy deficyt tej witaminy jest bardzo częsty.

Cukrzyca typu II to wynik oporności tkanek na insulinę, otyłości i niekorzystnego wpływu środowiska. Ale i ona wydaje się mieć duży związek z witaminą D. Wykazano że ryzyko zachorowania rośnie wraz z niedoborem witaminy. Także poziom glikemii (cukru we krwi)jest w tej chorobie wyższy, gdy ów deficyt jest większy. Z kolei normalizacja stężenia witaminy D może poprawić funkcjonowanie komórek beta trzustki i wrażliwość tkanek na insulinę.

Nowotwory

Ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory jest większe w regionach geograficznych o małym stopniu nasłonecznienia, zaś w regionach o potencjalnie dużym nasłonecznieniu zależy od stylu życia. Jest mniejsze u osób dużo przebywających w otwartej przestrzeni, a większe u tych, które dnie spędzają w zamkniętych pomieszczeniach.

Jak to wytłumaczyć?

Wiele wskazuje dziś na to, że powstająca pod wpływem słońca witamina D może zapobiegać rozwojowi raka piersi, raka jajnika, prostaty, pęcherza, płuc oraz jelita grubego. Prawdopodobnie dzięki hamowaniu namnażania się i przyspieszaniu śmierci komórek nowotworowych (tzw. zjawisko apoptozy), a także hamowaniu neoangiogenezy, tj. tworzenia nowych naczyń krwionośnych, które zawsze towarzyszy rozrostowi nowotworowemu.

Mózg i nerwy

Receptory dla witaminy D znaleziono w strukturach mózgu (w tym w różnych obszarach kory mózgwej, podwzgórzu i móżdżku). Jej zadaniem jest regulowanie aktywność niektórych enzymów i substancji przekaźnikowych, w tym serotoniny, co mogłoby wskazywać na związek jej niedoboru z depresją. Wpływa na procesy wewnątrz komórek nerwowych, pełni wobec układu nerwowego funkcję ochronną, modyfikuje reakcję na stres i przyczynia się do poprawy odżywienia układu nerwowego.

Serce

Receptory witaminy D wykryto nie tylko w naczyniach krwionośnych, ale też w mięśniu sercowym, co wskazywałoby na jej bezpośredni wpływ na funkcjonowanie układu krążenia. Jednocześnie oddziałuje ona na serce przez wpływ na procesy zapalne i układ krzepnięcia, hormony, gospodarkę glukozy oraz lipidów. Może więc odgrywać znaczącą rolę w profilaktyce nadciśnienia tętniczego, miażdżycy, choroby wieńcowej, zawałów i udarów.

Jakie są normy?

Według polskich zaleceń dotyczących profilaktyki niedoborów witaminy D z 2009 roku jej optymalne stężenie w surowicy krwi u dzieci wynosi 20-60 ng/ml, u dorosłych 30-80 ng/ml. Stężenia w zakresie 30-50ng/ml, jako właściwe, wskazują najnowsze prace poświęcone suplementacji witaminą D zgodnie z wytycznymi dla Europy Środkowej. Jeszcze do niedawna uważano, że najwięcej witaminy D mają morskie ryby. Dziś kwestionuje się je jako źródło pokarmowe i zaleca mleko, sery, jaja, wątrobę i oleje roślinne.

Suplementować czy nie?

Wiedza na temat witaminy D nie jest jeszcze kompletna. Z badań nie wynika też, że przyjmowanie jej suplementów chroni przed chorobami. Wiadomo natomiast, że tak przyjmowaną witaminę można przedawkować, co grozi m.in. zaburzeniami pracy serca, nerek, kamicą pęcherzyka żółciowego. Dlatego korzyści z suplementacji "dla każdego" coraz częściej poddawane są w wątpliwość. Uzasadnić może ją potwierdzony badaniem laboratoryjnym niedobór tej witaminy w surowicy krwi. Kuracja zawsze powinna przebiegać pod kontrolą lekarza.

Dowiedz się więcej na temat: witamina d

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje