Przejdź na stronę główną Interia.pl

Metody leczenia mięśniaków

Wykrycie mięśniaków nie musi od razu wiązać się z koniecznością przeprowadzenia uciążliwej i skomplikowanej operacji chirurgicznej. Współczesna medycyna oferuje kobietom coraz więcej sposobów leczenia - od skutecznej farmakologii po małoinwazyjne zabiegi oszczędzające.

Farmakoterapia

Reklama

Małe mięśniaki, które nie wywołują żadnych dolegliwości, wymagają jedynie regularnej obserwacji ultrasonograficznej, dzięki której sprawdzić można, czy nie mają aby tendencji do wzrostu. Inną postawę lekarz zajmuje wtedy, gdy guzom towarzyszy ból i krwawienia. W postępowaniu terapeutycznym wykorzystuje się różne możliwości. Metodą najmniej inwazyjną jest farmakoterapia. Nazbyt obfite miesiączki można przez jakiś czas łagodzić antykoncepcyjną wkładką domaciczną uwalniającą lewonorgestrel. Stosuje się ją, gdy mięśniaki są nieduże i nie powodują zniekształcenia jamy macicy. Substancjami wykorzystywanymi w farmakologicznej terapii mięśniaków są też analogi gonadoliberyny (GnRH). Ich działanie prowadzi do zmniejszenia guzów. Jednak GnRH mają swoje skutki uboczne - wywołują również dolegliwości typowe dla menopauzy, a po ich odstawieniu mięśniaki szybko odrastają.

Od 2012 roku w Polsce dostępny jest octan uliprystalu. Trzymiesięczna terapia pozwala ustrzec pacjentkę od objawów menopauzalnych, a jej efekty utrzymują się pół roku i dłużej. Dzięki niej mięśniaki znacznie się zmniejszają i ustępują intensywne krwawienia, co ma kluczowe znaczenie w przypadku planowania oszczędzającego zabiegu chirurgicznego. Taki sposób leczenia przedoperacyjnego pozwala też zrezygnować z histerektomii - usunięcia macicy. Zażywanie uliprystalu w okresie przedmenopauzalnym nierzadko daje możliwość uniknięcia wszelkich zabiegów chirurgicznych, gdyż po przejściu naturalnej menopauzy mięśniaki same się zmniejszają. Niestety, lek nie jest refundowany. Trzymiesięczna terapia to koszt około 2 tys. zł.

Usunięcie macicy

Jednym z niebezpiecznych objawów towarzyszących zaawansowanym mięśniakom jest duży upływ krwi, który grozi anemią. O obecności dużych i licznych guzów mogą świadczyć następujące dolegliwości: ucisk w dole brzucha, powiększenie obwodu brzucha bez przybierania na wadze, ból przy stosunku, bardzo obfite i przedłużające się miesiączki, krwawienia pomiędzy menstruacjami, ciągłe parcie na pęcherz, zaparcia, bóle krzyża. Wskazaniem do leczenia operacyjnego są duże rozmiary mięśniaków, jak również intensywne objawy, szybki wzrost i ryzyko uzłośliwienia.

Podejrzane są zwłaszcza mięśniaki zwiększające swoje wymiary liniowe o połowę i więcej w ciągu sześciu miesięcy. Najbardziej radykalną metodą operacyjną jest histerektomia, czyli usunięcie macicy. Histerektomia jako jedyna gwarantuje całkowite wyleczenie, bo wyklucza nawroty mięśniaków. Przy oszczędzającym macicę zabiegu i pojedynczym guzie, jego nawrót grozi jednej trzeciej pań. Gdy natomiast mięśniaki są liczne, aż 60 proc. pacjentek po pewnym czasie znów zaczyna chorować.

Podczas histerektomii u pań po 40. r. życia - które nie planują już potomstwa - najczęściej usuwa się trzon macicy, pozostawiając szyjkę i jajniki. Taką operację można wykonać klasycznie lub laparoskopowo. Wiele kobiet woli jednak metody oszczędzające, ponieważ pragną zachować macicę. Dlatego, jeśli nie ma przeciwwskazań, coraz częściej odchodzi się od histerektomii.

Zabiegi oszczędzające

Alternatywną opcją dla wycięcia macicy jest bardziej oszczędzająca miomektomia. Podczas takiego zabiegu chirurgicznie wyłuszcza się same mięśniaki, a macica zostaje zachowana. Operację wykonuje się laparoskopowo lub klasycznie - przez nacięcie powłok brzusznych (laparotomia). Wybór metody uzależnia się od liczby, wielkości i umiejscowienia guzów. Usunięte podczas zabiegu mięśniaki wysyłane są do badania histopatologicznego. Mniej inwazyjną metodą jest histeroskopia, ale pozwala ona na wyłuszczenie jedynie mięśniaków podśluzówkowych, tj. rozwijających się w kierunku błony śluzowej wyścielającej jamę macicy. Zabieg polega na wprowadzeniu do macicy histeroskopu wyposażonego w kanał, przez który lekarz wsuwa mikronarzędzia operacyjne.

Histeroskopia jest stosunkowo bezpieczna i rzadko wiąże się z powikłaniami. Do nieoperacyjnych metod leczenia należy embolizacja naczyń krwionośnych macicy, tj. zwężenie światła tętnic. Za pomocą cienkiego cewnika, który wprowadza się do tętnicy udowej przez małe nacięcie w pachwinie, wstrzykuje się substancję chemiczną, która zamyka tętnicę zaopatrującą guz w krew i powoduje jego martwicę. W efekcie mięśniak się zmniejsza. Zabieg najczęściej wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym Niestety, u niewielkiego procenta pacjentek istnieje ryzyko zespołu poembolizacyjnego, tj. silnego bólu wynikającego z niedokrwienia części macicy. Ból może przybrać postać przewlekłą i wymaga wówczas ciągłego stosowania środków przeciwbólowych. Wymienione wyżej metody leczenia mięśniaków macicy są refundowane przez NFZ.

Nowe techniki

Naukowcy - poszukując mało agresywnych metod leczenia - opracowali kilka technik eksperymentalnych, których skuteczność wciąż jest jeszcze na etapie badań. Pacjentki z guzami o średnicy poniżej 10 cm mogą skorzystać z zabiegu miolizy lub kriomiolizy. Do przeprowadzenia miolizy używa się laparoskopu zakończonego elektrodą generującą prąd elektryczny o wysokiej częstotliwości. Elektroda umieszczona zostaje we wnętrzu mięśniaka poprzez nacięcie powłok brzusznych. Wytworzony prąd niszczy tkanki guza i połączone z nim naczynia krwionośne.

Przebieg zabiegu jest monitorowany za pomocą ultrasonografu. Kriomioliza wykorzystuje zjawisko zamrażania. Zamiast elektrody na końcu laparoskopu znajduje się metalowa sonda wytwarzająca temperaturę do minus 180°C. Tak niska temperatura uszkadza naczynia krwionośne zaopatrujące guza w krew. W efekcie mięśniak zmniejsza swoją objętość lub zanika.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje