Przejdź na stronę główną Interia.pl

Czy można "wypocić" toksyny?

Ile jest prawdy w popularnym stwierdzeniu, że można "wypocić toksyny"? A jeśli tak, to jakich toksyn można się pozbyć w taki sposób?


Toksyczne substancje np. metale ciężkie i bisfenol A, związek znajdujący się w tworzywach sztucznych, były wykrywane w niewielkich ilościach w pocie. Ale nie ma dowodów na to, że można poprawić zdrowie starając się "wypocić toksyny".

Reklama

- Twierdzenia o korzyściach, jakie przynosi sauna czy inne środki wzmagające pocenie, nie mają poparcia w nauce - mówi dr Harriet Hall, współautorka książki  “Consumer Health: A Guide to Intelligent Decisions."

Ilości metali wykryte w pocie są bardzo niewielkie. Pot to w 99 procentach woda. Wątroba i nerki usuwają o wiele więcej toksyn niż gruczoły potowe.

Ludzie, którzy mają niebezpiecznie wysoki poziom metali ciężkich w organizmie, będą potrzebowali leków przepisanych przez lekarza, a nie pocenia się, aby go obniżyć - twierdzi Hall. Wszyscy inni mogą polegać na swoich nerkach i wątrobie, które zapewnią potrzebny "detoks".

Nie jest jasne, czy niewielkie ilości toksyn, które pojawiają się w pocie mogą sygnalizować problemy zdrowotne.

- Nikt nie będzie w stanie przeprowadzić badań na taką skalę, by potwierdzić związek tak niewielkiej ilości toksyn z problemami zdrowotnymi - twierdzi Joe Schwarcz profesor chemii z Uniwersytetu McGill w Montrealu. - To jest niewykonalne.

Usunięcie tak niewielkiej ilości toksyn nie musi oznaczać korzyści zdrowotnych. Schwarcz porównuje to do sytuacji osoby, która siedzi w wannie, a bojąc się, że się utopi, wyciąga z niej pipetką kilka kropel wody. Zmniejszenie ilości wody w wannie powinno zredukować ryzyko utopienia, ale przy tak nieznacznych ilościach nie jest to efektywne działanie.

Czy "wypacanie" niewielkich ilości toksyn ma więc jakieś znaczenie? - Tego tak naprawdę nikt nie wie - mówi Schwarcz.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje