Przejdź na stronę główną Interia.pl

Bosacka: Witaminy z grilla

Polscy mięsożercy gustują w kiełbasie i karkówce z rusztu. A przecież grillować można wszystko, zwłaszcza warzywa, które są jak odtrutka na ciężkostrawne jedzenie.

Pięć porcji warzyw i owoców dziennie, co najmniej 400 gramów - tak zaleca Światowa Organizacja Zdrowia, przekonując, że zbyt małe ich spożycie to jeden z poważnych czynników ryzyka rozwoju chorób serca i nowotworów. Badania pokazują, że ci, którzy jedzą dużo warzyw, mają niższe ciśnienie krwi, mocniejsze kości, mniej też ważą.

Reklama

Najlepiej więc jeść od 7 do 9 porcji dziennie i dobierać je według kolorów. Dlaczego? Bo każda grupa kolorystyczna ma inne działanie prozdrowotne. Czerwone warzywa (np. pomidory, papryka) są bogate w działający przeciwnowotworowo likopen i obniżający ciśnienie potas. Wspomagają pracę serca i wzmacniają naczynia krwionośne.

Żółte (np. marchew, dynia) mają chroniące nas przed słońcem i starzeniem karotenoidy oraz wzmacniającą skórę i wzrok witaminę A.

Białe (np. czosnek, cebula, kalafior) zawierają flawonoidy działające przeciwbakteryjnie. Mają też siarkę, która poprawia stan włosów i paznokci.

Z kolei zielone (np. szpinak, brokuły, szparagi) oczyszczają z toksyn, bogate są w kwas foliowy potrzebny do prawidłowej pracy mózgu i układu nerwowego, ważny nie tylko dla kobiet w ciąży.

Fioletowe (np. bakłażan, buraki) zawierają antocyjany - bardzo silne przeciwutleniacze, które wzmacniają odporność i działają przeciwnowotworowo.

Każda grupa warzyw bogata jest w błonnik wysmuklający i poprawiający trawienie. A w porównaniu z mięsiwem ma mało kalorii - 100 gramów dostarcza średnio 40 kcal, podczas gdy tyle samo wieprzowiny aż 180!

Na grilla nie nadają się te wodniste (np. zielony ogórek) czy twarde (np. ziemniaki, marchew, chyba że przed wrzuceniem na ruszt je zblanszujemy lub pokroimy w cieniutkie paseczki). Hitem nad hitami jest grillowana papryka, zwłaszcza czerwona, która pod wpływem wysokiej temperatury staje się mięsista, bardzo słodka i rozpływa się w ustach.

Na ruszt warto wrzucić cukinię pokrojoną skośnie w cienkie paski. Świetnie smakuje z kozim serem i tymiankiem. Więcej zabawy jest z bakłażanem, który najpierw trzeba pokroić w plastry, posolić, odczekać, aż puści goryczkę, po 20 min wytrzeć ręcznikiem papierowym, posmarować oliwą i dopiero wrzucić na ruszt. Odpłaci się jednak mięsistym, lekko orzechowym smakiem. 

Dobre są szparagi - tym cieńszym, zielonym wystarczy obłamać końcówki, białe i grubsze zielone trzeba także obrać. Grillować można również cebulę pokrojoną w krążki lub grubą kostkę, jeśli używamy jej do szaszłyków.

Słodkie po zgrillowaniu stają się pomidory, zwłaszcza małe, np. cherry. Szkoły grillowania są różne - niektórzy od razu wrzucają warzywa na ruszt, inni je solą i smarują oliwą z oliwek, jeszcze inni nacierają tą samą marynatą co mięso. Wszystkie są dobre, pod warunkiem że będziemy grillować na niezbyt dużym ogniu, w folii lub na tackach, które zabezpieczają jedzenie przed spalaniem.

Czarne brzegi mięsa, spieczona na amen kiełbasa są źródłem związków rakotwórczych, których działanie neutralizują właśnie witaminy i przeciwutleniacze zawarte w warzywach. Jak wyliczyli kiedyś statystycy, Polak zjada w ciągu życia średnio 2 krowy, 20 świń, 760 kurczaków, 46 indyków, 15 kaczek. To rocznie 70 kg mięsa. Warto wrzucić więc na ruszt więcej warzyw

Paprykowe łódeczki

3 czerwone papryki (mogą też być kolorowe)

5-6 łyżek białego serka do smarowania pieczywa (bez zbędnych dodatków, np. zagęstników)

2 łyżki sera pleśniowego pokruszonego

ulubione suszone zioła, np. oregano, majeranek, zioła prowansalskie

Papryki myjemy, wyjmujemy gniazda nasienne, zaglądamy do środka i kroimy wzdłuż połączeń na ściankach tak, by powstały łódeczki. W każdą nakładamy trochę białego serka, posypujemy serem pleśniowym i ziołami. Pieczemy ok. 10 minut na małym żarze, aż sery się roztopią, a papryka zmięknie.

Katarzyna Bosacka

PANI 6/2015

Tekst pochodzi z magazynu

Pani

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje