Przejdź na stronę główną Interia.pl

Co to jest hipotermia?

Wychłodzenie ciała, czyli właśnie hipotermię, może spowodować śnieg i mróz, ale też wiatr i woda. Zdarza się nawet latem. Jest bardzo niebezpieczna.

Temperatura naszego ciała zazwyczaj wynosi 36,6 st. C. Minimum tzw. normy fizjologicznej, czyli stan, w którym organizm może normalnie funkcjonować, to 36 st. C. Lekkie wychłodzenie grozi przeziębieniem, ale gdy słupek pokazuje dużo mniej, jest bardzo groźne.

W wodzie szybciej


Reklama

Do wychłodzenia dochodzi nie tylko w ekstremalnych sytuacjach, np. gdy zimą zabłądzimy w górach, ale także w mieście, podczas wietrznej pogody, gdy np. długo czekamy na autobus (silny wiatr jest w stanie obniżyć odczuwalną temperaturę nawet o 5-10 st. C).

Najszybciej jednak do hipotermii dochodzi w chłodnej wodzie, bo jest ona dobrym przewodnikiem ciepła i ochładza ciało 20 razy szybciej niż powietrze. Zdaniem ratowników, w wodzie o temp. poniżej 10 st. C można przeżyć tyle minut, ile wynosi jej temperatura, czyli np. 4 minuty w temp. 4 st. C.

Rozgrzewaj się powoli

Jeżeli przemarzłaś (masz dreszcze), musisz oczywiście się rozgrzać, ale nigdy nie rób tego szybko! Zanurzenie się w wannie z gorącą wodą albo gorący prysznic, jest bardzo kuszący, ale grozi szokiem termicznym, który spowoduje jeszcze większe kłopoty. Co więc robić?

Przede wszystkim zmień ubranie na ciepłe i suche. Nałóż skarpety (wełniane). Nawet w domu załóż czapkę, bo przez głowę "ucieka" sporo ciepła. Połóż się, najlepiej zwiń w kłębek i okryj kocem lub lekko nagrzaną poduszką elektryczną. Dobrze rozgrzewają ciepłe (nie gorące!) i słodkie napoje, np. osłodzona herbata z cytryną.

Zawsze niezawodny jest sok malinowy lub napar z lipy (występują w nich składniki o działaniu podobnym do kwasu salicylowego, czyli aspiryny). Doskonale rozgrzewa kolendra z mlekiem. Dwie łyżeczki nasion kolendry, kawałek kory cynamonu i kilka goździków wsyp do pół litra wody. Gotuj ok. 15 min. Dodaj łyżeczkę czarnej herbaty i parz pod przykryciem 5 min. Dodaj pół szklanki mleka i zagotuj. Dodaj szczyptę pieprzu. Przykryj, parz 5 min, przecedź. Osłodź miodem.

Uwaga! Nie pij alkoholu i kawy. To prawda, że napoje te rozszerzają naczynia krwionośne, ale tylko na chwilę. Bardzo szybko utracisz to ciepło. Gdy poczujesz się lepiej, w litrze wody zagotuj kawałek cynamonu, kilka goździków i pół łyżeczki gałki muszkatołowej. Po 20 minutach przecedź, przelej do miski i na 10 minut zamocz stopy.

Ratuj wychłodzonego


Gdy zauważysz, że obok ciebie ktoś traci przytomność z zimna, wzywaj pomoc, a do przyjazdu pogotowia staraj się podtrzymać funkcje układu krążenia. Rozpocznij masaż serca: uciskaj klatkę piersiową i rozpocznij sztuczne oddychanie. Gdy zdołasz przywrócić krążenie przenieś poszkodowanego do pomieszczenia lub przykryj np. kurtką.

Nigdy nie pozostawiaj chorego samego na otwartej przestrzeni, nawet jeśli zabezpieczysz go przed zimnem. Pamiętaj, że osoba silnie wychłodzona nie powinna wykonywać żadnych ruchów. Niska temperatura ciała powoduje bowiem spowolnienie krążenia, a ciepła krew gromadzi się w sercu i mózgu.

Każdy ruch przyspiesza krążenie, a dotarcie lodowatej krwi do serca może zatrzymać krążenie. Z tego samego powodu nie wolno też nacierać ani rozcierać ciała. Najlepiej więc, aby wyziębiony leżał (tylko go porządnie okryj, przede wszystkim plecy, głowę, szyję i uda), a jeśli musisz go poruszyć, rób to bardzo wolno. Nie podawaj nic do jedzenia.

Stadia hipotermii

35 -32 st. C
Marzniesz. Masz zimne ręce i stopy. Pojawiają się dreszcze. Masz zawroty głowy. Jeszcze możesz pomóc sobie sama - szukaj miejsca, w którym się ogrzejesz.

32-28 st. C
Mięśnie sztywnieją (ruchy stają się niezborne). Masz kłopoty z mową, tracisz poczucie czasu. Potrzebujesz pomocy.

28-24 st. C
Tracisz przytomność. Masz sinozieloną skórę, ledwo wyczuwalny lub nawet niewyczuwalny puls i oddech.

18 st. C
To hipotermia nieodwracalna, czyli zgon. Ale polscy lekarze uratowali chłopczyka z temp. 12,7 st. C.

Sukces polskich lekarzy

Do 30 listopada 2014 r. najniższa temperatura ciała uratowanej osoby (kobiety w Skandynawii) wynosiła 13,7 st. C. Do historii medycyny wszedł sukces polskich lekarzy ze szpitala w Prokocimiu - uratowali 2-letniego Adasia, którego temperatura w chwili znalezienia wynosiła 12,7 st. C. Chłopiec w piżamce spędził ponad 5 godzin w temp. minus 10 st. C. Został podłączony do ECMO (sztuczne płucoserce), które podtrzymywało funkcje życiowe, stopniowo podgrzewając i natleniając krew. 4 grudnia Adaś zaczął kontaktować się z otoczeniem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje