Przyjechała ekipa z ostatnią sofą
wnosić ?
wnosić poproszę :-)
a, to to mieszkanie, ta sofa, mówiliśmy pani, że kłopot będzie
Próbują tak. Potem tak, tak oraz tak
Wyczerpują wszelkie możliwości, ustawienia sofy, zabierają kasę za wniesienie i oddalają się
Zostajemy my z Ktośkiem kontra sofa
łapie mnie lekka głupawka - sofa na klatce - no blok luksusowy ;-)
Przechodzi sąsiadka, wita nas na nowym miejscu, obiecuje, że będzie nam się tu dobrze mieszkało. Jassssne. A jak mama będzie przyjeżdżać to na korytarzu będę spała.
Prubujemy tak i śmak
Obwąchujemy prawie sofę. Wychodzi nam, że monolit. Rozkręcić się nie da, bo trzeba by tapicerkę rozpruwać.
Kiedy sięga się dna pozostaje się tylko odbić, prawda?
Całkiem sympatycznie prezentuje się w tym miejscu, gdzie ją sobie wymyśliłam ;-)
I jaka jest twarda i wygodna
mrrrrr mrrrr
idziemy wieszać śnurki na pranko, praleczka czeka z niecierpliwościom ;-)))
nawet się nie przyznam, jakie choć jak ktoś mnie zna, to się i tak domyśli ;-) ... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (17)
ejkapamiętam jak ładowałam wielki narożnik do chałupki...jedyną opcją było okno bo zakrętów na korytarzu nie dało się pokonać :DDD
MagotaZosia, to sofa ciągle na korytarzu?
ejkapamiętam jak ładowałam wielki narożnik do chałupki...jedyną opcją było okno bo zakrętów na korytarzu nie dało się pokonać :DDD
MagotaZosia, to sofa ciągle na korytarzu?Uff, ulżyło mi, już myślałam, że będziecie musieli spuszczać z niej powietrze. Miłego spania. Buziaki**
zresztą przecież nie mogło być inaczej ;-)
toiacześć Tosianko, rozumiem, że operacja się powiodła? I kanapa już w środku?
jak kiedyś sprawozdawca o kolarzu naszym genialnym mówił - genialne dziecko dwóch pedałów
ale ja tylko tak w zestawieniu z Ktośkiem mam
coś mam wrażenie, że bez niego bym zginęła w tej sytuacji
ejkapomysłowy Dobromir mi się z Tobą skojarzył :DDDzochakraty mam nie zdejmowalne :-) Bo ta myśl też mi przemkła ;-)ejkapamiętam jak ładowałam wielki narożnik do chałupki...jedyną opcją było okno bo zakrętów na korytarzu nie dało się pokonać :DDD