Na imprezę weszłyśmy chyba ostatnie, bo dom był pełny ludzi, ale co tu się dziwić, miała to być zabawa na światową skalę. Gdy weszłyśmy nikt nas nawet nie zauważył, a miało być tak pięknie... Miałyśmy wejść, a wszystkie oczka chłopców miały zwrócić się w naszą stronę... niestety to tylka nasza wyobraźnia... - Cześć laseczki, zatańczycie? - spytał jakiś ziomek zachwianym głosem, pomijam to, że wyglądał jak ostatnie nieszczęście tego świata... - Spadaj, ma czytaj więcej »
Użytkownik nie posiada jeszcze żadnych znajomych.
Chcesz zostać jego znajomym? Kliknij w przycisk "dodaj do znajomych".
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.