W końcu wolne,ale takie zabiegane...
Rano byłam zarejestrować A.w naszej osiedlowej przychodni.Dodam,że mieszkają tu od początku moi teściowie,więc wiele osób nas kojarzy...Zgodnie z nowymi wytycznymi podaję pani w rejestracji druk RMUA A.z ostatniego miesiąca.Pani badawczo mu sie przyglada i nagle tubalnym głosem na całą poczekalnie pyta:
-Boże pani mąż naprawdę aż tyle zarabia?
Co jej miałam odpowiedzieć...bez komentarza...tylko teraz jedna baba drugiej babie...
Byłam też w przedszkolu Nutki na pokazowej lekcji języka angielskiego.Kurcze czy wszystko co dotyczy mojej córki musi mnie tak totalnie wzruszać?Nutka śpiewała piosenkę a ja musiałam udawać,że mam atak kataru...Trochę to krępujące...czułam się jak nawiedzona mamuśka...
W końcu wolne,ale takie zabiegane... Rano byłam zarejestrować A.w naszej osiedlowej przychodni.Dodam,że... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (4)
xoxoxo
xoxoxotak tylko tu na swój sposób jestem anonimowa...a poza tym to czy dużo zarabia jest rzeczą względną...a poza tym do nowobogackich to nam duuuużo brakuje.
Poprostu chciałam pokazać absurd sytuacji.