Jakoś tak humor mi oklapł. Normalnie śmieję się i żartuję z koleżankami z pracy, ale czuje się taka obojętna na wszystko. Może właśnie taka oklapnieta.
nie wierzę już w żadne miłości ...
jakieś trwałe przyjaźnie ...
w to, że w pracy też w końcu się ułozy, bo przecież ludzie się nie zmienią ...
niby wszędzie słyszę, że trzeba myslec pozytywnie i w ogóle a wszystko sie ułozy ...
Ale czasem dosyc mam pozytywnego myslenia, bo co tu myslec jak wiecznie pod górkę, w domu w pracy i gdzie nie spojrzę. Nawet z facetem się nie spotykam bo pracuje kilkadziesiąt kilometrów stąd, wpadła mu dobra tzw. fucha w ręce i co zrobić? Dlaczego dla facetów praca jest aż tak ważna chyba do końca nie zrozumiem. Zdaje się nawet zapomniec o całym swiecie dzieki tej pracy ...
Bylam wczoraj z siostrą na zakupach, mialysmy w zamiarze kupić prezenty dla dzieci. Wybrałysmy zabawki bo dzieci... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)