Wpadłam dziś w wir obowiązków zawodowych, ale wydają mi się niektore z nich kompletnie niepoważne ale cóż, jak kierownik coś sobie wymysli to trzeba to wykonac, bez względu na swoją opinię ... Czyli tak moim zdaniem przypodobanie się niektorym ludziom na wyższych stołkach;)
No, a ja dobrze że mamo czym myślec w pracy o absurdach zawodowych czy tez nie, bo w moojej osobistej glowie tez absurdow nie brakuje a na pewno wyobraźni. Prosty przykład jak Wendy cieszy sie a za chwilę doszukuje się przysłowieowej dziury: Wielki napisał smsa pt,,jak tam skarbie" po czym Wendy po czasie chili lub kilku chwilach wpadło do głowy ,,hmmm a może ten sms nie byl do mnie''. No i skąd w tej glowie takie mysli?? Myslalam potem o swoim ostatnim związku w ktorym tkwiłam i dalam się krzywdzić, tak dalam bo jak to znawac inaczej. Może dlatego tak się boję i wymyslam jak facet znika mi z oczu bo moj były J. jak mi znikał z oczu to w ramiona innej baby, a to myślenie mi zostało. Więc czasem wolę przemilczeć i po prostu usmiechnąć się do W. tylko ;) Albo nawe zniknąć na chwile ..
Bylam wczoraj z siostrą na zakupach, mialysmy w zamiarze kupić prezenty dla dzieci. Wybrałysmy zabawki bo dzieci... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)