Witajcie Kochane,
Czas swiateczny za mna, za nami wszystkimi.. a przed.. 4 - tygodniowa szkola od rana do popoludnia, wyjazdy i powroty, pociag, dziwne niezrozumiale slowa, bol glowy, zmeczenie, stres, i pewnie jeszcze bezsennosc.. no i cala klasa Dunczykow...
Od 9 stycznia do 3 lutego - pierwszy szkolny pobyt, jak oni to nazywaja.. Po macierzynskim mam jeszcze dwa i pisanie pracy. Potem taka mala obrona i koniec Uniwerku, wyksztalcenia, pracy...
Zrobilam rachunek, obliczenie, podsumowanie 2011... Wybieram trudne szlaki, zamiast isc tymi latwiejszymi.. Nie wiem, czy wszystkie Bliznieta tak maja.. Z jednej strony chce spokoju, z drugiej jakas wewnetrzna energia kaze mi burzyc porzadek i budowac od nowa, isc nowa trudniejsza droga.. A potem jestem zmeczona.. zadowolenie przychodzi na koncu ale jest chwilowe, bo tyle jeszcze drog nie przebytych...
W czwartek mam wizyte u lekarza - wysla mnie na badaníe krwi, bo musza sprawdzic czy malutka ma po mnie RH - , czy moze po mezu RH+. mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Uwielbiam, jak Mala kopie, czuje, ze laczy sie ze mna, daje znac, ze jest:)Cudowne uczucie:)
Tymczasem siedze w pracy.. jak zwykle monotonia i w ogole.. nie ma co gadac..
Pozdrawiam i Szczesliwego Nowego!!!!!!!:)
Czesc Dziewczyny!:) Dziekuje za wszystkie cieple slowa:) Malutka jest slodziutka ale ja panikuje przy kazdym jej... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)