A dowodem na to jest to, co się dzieje na tych dziennikach. Już dłuższą chwilę się tu kręcę, ale do tej pory anonimowo i niewidzialnie. Dzisiaj już nie wytrzymałam, a żeby móc skomentować, musiałam założyć profil. Więc jestem.
Pewnie nie będę pisała regularnie, bo jeśli nie spodobam się paru rządzącym Paniom z dalekich i bliższych krajów, to pewnie będą i na mnie wylewać wiadra pomyj, a na to nie mam ochoty.
Zastanawia mnie tylko skąd w ludziach tyle goryczy i pogardy dla innych? Przecież nie przychodzi się tutaj po publiczny lincz, tylko żeby się wygadać. Często nawet niepotrzebne są komentarze, wystarczy wylać z siebie to, co siedzi w środku i już jest trochę lepiej.
Trzymam kciuki za wszystkie przyjaźnie nastawione do świata dziewczyny. Mam nadzieję, że będzie ich tu coraz więcej.
A dowodem na to jest to, co się dzieje na tych dziennikach. Już dłuższą chwilę się tu kręcę, ale do tej pory... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (10)
Raczej mówiłabym o solidarności nasieniowodów, bo kumpel kumplowi dziewczyny nie zabierze, a jeśli już - to bbbb.rzadko.
xoxoxoxo Witam Cię nadzwyczaj serdecznie, ciepło i z uśmiechem. Rozgość się i czuj jak u siebie w domu.
buziak
Pozdrawiam Cię.
Widziałam ostatni wpis MS i nie wiem, czemu akurat ten Ciebie (lub Was) przekonuje, że to podpucha. Mnie zastanawia coś innego, co się powtarza we wszystkich tych wpisach na koncie MS - one są tak trochę niechlujnie napisane, kulawa interpunkcja, czasem literówki. Gdyby to komuś zleciła, to chyba się powinien bardziej postarać, nie? Już sama nie wiem... Poddaję się :-)