A dowodem na to jest to, co się dzieje na tych dziennikach. Już dłuższą chwilę się tu kręcę, ale do tej pory anonimowo i niewidzialnie. Dzisiaj już nie wytrzymałam, a żeby móc skomentować, musiałam założyć profil. Więc jestem. Pewnie nie będę pisała regularnie, bo jeśli nie spodobam się paru rządzącym Paniom z dalekich i bliższych krajów, to pewnie będą i na mnie wylewać wiadra pomyj, a na to nie mam ochoty. Zastanawia mnie tylko skąd w ludziach tyle goryczy i pogardy dla innych czytaj więcej »
Nie martw się, wszystkie dzieci czasem chorują. Najważniejsze być blisko, żeby maluszek czuł obecność Mamy.
Pozdrawiam!
Ok, może agresja to za mocne słowo, choć czasem wydaje mi się, że te komentarze naprawdę są na jej granicy (ale to pewnie kwestia...
A ja wróciłam niedawno z zajęć na studiach, gdzie pojawił się nowy wykładowca, który zaczął od tego, że możemy się do niego zwracać...
Użytkownik nie posiada jeszcze żadnych znajomych.
Chcesz zostać jego znajomym? Kliknij w przycisk "dodaj do znajomych".
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.