To poromansuj i za mnie, a ja podogorywam ;-)
a, ja mam nie romansować
nosz qrcze
;-)
gretaJuż całkiem zdrowa jestem :))) chyba :) ale i tak na razie romans odwieszony na kołek, więc mogę poromansować za Toikę :)tosia2Gretka, zdrowiejesz widzę ;-)))gretaToia, może Ty już jednak nie romansuj??? Ja poromansuję za Ciebie :DDD
Gretka, zdrowiejesz widzę ;-)))
gretaToia, może Ty już jednak nie romansuj??? Ja poromansuję za Ciebie :DDD
Toieczku, by Ty tak czast prast i już chcesz wyjść. Zacznij od samotnego wyjścia do sklepiku za rogiem i stopniowo czas wydłużaj. No zbyt łatwo odpuszczasz ;-)))
drobnej jak drobnej ;-)
dobranoc, Mali, całuskuję ;-)
maliborskaCóż za pytanie? Pewnie, że mogę! Przy Twojej drobnej pomocy wszystko się uda!tosia2Mali, a jakoś mi to możesz zagwarantować?bo ja cały czas czekam, że to wszystko się posypiechoć nic tego nie zapowiadaale w życiu zwykle kataklizmy niezapowiedziane przychodzą
Toieczku, ale to było kiedyś
teraz to (chwilowo, he he ) całkiem zmywarki nie mam ;-)
toiaCałkiem nieeee, obce mi są te odczucia, znaczy radości, że komuś gorzej:(tosia2pocieszy Cię, że kiedyś mi się zmywarka chwilkę przed imprezką rozkraczyła? ;-)toiaTosiu toż to bliskie uczucia, obydwa drżeniem objawiać się mogą:DD Zresztą stres, nie stres, odreagowanie konieczne, przecież musiałam te wszystkie naczynka umyć-co oczywiście nie stanowi problemu, tylko całą kuchnie mam teraz w urocze ściereczki wypełnine suszącymi sie naczyniami i powiedz jak ja mam spokojnie iść spać??????
z mojej perspektywy to stety ;-)
i nie każ mi rozwijać ;-)
chyba się lepiej do łózka odczołgam
szybko musisz się decydować?
ubolechowskanie ma szansy takiej niestetytosia2i drugie - czy chcesz, w Waszej sytuacji, scedować na niego wychowanie synka
to teraz szybki paciorek o trafienie na fantastyczną nianię .. ;-)
to może to mieć ręce i nogi
choć z mojej perspektywy - będzie czasem bardzo boleć
ubolechowskahaha maz nie zastapi mnie w niczym :) to w ogole nie jest brane pod uwage. albo ja - dziecko - szkola - swietlica- niania albo ja - dziecko - szkola- ja toiano ale to pytanie klucz jest. Pytanie numer dwa. Czy mąż zastąpi Cię w tym wszystkim z czego musisz zrezygnować w związku z wychowaniem syna?ubolechowskatylko blagam mnie o to nie pytaj.. ja sobie zadaje to pytanie niemal co dzien.. widzisz, ja bym spakowala sie w dwa dni i przeniosla, ale nie ma opcji dla mnie w Polsce na zycie i prace jakie mam tutaj. Wiec docelowo kiedys tak, chce wrocic, ale to kiedys takie odlegle od rzeczywistosci.. W kazdym razie nie wyobrazam sobie zostac tutaj na stale, o nie. toiaZamierzasz zostać w Szkocji na dłużej/zawsze?
aaaaaaaaaaaa, knajpy to tam są superrrr zaopatrzone ;-))))
toiana myśłi miałam zaopatrzenie knajp:))))
i drugie - czy chcesz, w Waszej sytuacji, scedować na niego wychowanie synka
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.