Jeszcze raz spróbuję, ostatnio udało się codziennik prowadzić przez pięć dni, może teraz będzie dłużej, kto wie? Takie hobby-sprawdzanie swej i Waszej wytrzymałości:))) Strój wczoraj skomponowałam, bo postanowiłam być kolorową czarownicą, nazwanie tego uszyciem, byłoby zbyt dużym przekłamaniem:) Kapelusz dostałam w prezencie, uszyty fachowo z pięknego filcu z zabójczym rondem, mówię Wam super! Dziecko moje starsze, a jakże genialne również oświadczyło, że dziś biezrze udział w k czytaj więcej »
Damesa łączysz się? Możemy sie ograniczyć tylko do lekkiej niechęci. czytaj więcej »
Odbyły się pierwsze z dwóch zaplanowanych, czyli te dla młodzieży. Z młodzieżą czteroletnią bywa różnie, więc jeden nie dotarł, bo też miał w tym dniu urodziny (jak większość dzieci z grupy, bo to upojne i upalne lato było:)))), drugi przyszedł, wręczył prezent i uciekł czym prędzej z płaczem:O, a dziewczynka , po której spodziewałam się płaczu-bawiła się świetnie. Tak to bywa z tą młodzieża Panie Dziejku:DDD No i napisać chciałam, że dziecko genialne mam, znaczy wiem, że w niektórych czytaj więcej »
Sześć z ośmiu egzaminów maturalnych mojego bratanka za Nim. Fizyka w jego ocenie była rzezią, ale jeśli się nie pomylił w swych obliczeniach, to nadzieja wielka, że osiągnie próg i otworem staną wymarzone studia. Pod koniec czerwca wobec tego będziemy może świętować! czytaj więcej »
Przygotowałam synowi dżinsy granatowe, koszulę białą z krótkim rękawem i krawat (no wiem, nie powinnam do krótkiego rękawa, ale cholerka chłopcy lubią)-na apel w szkole. No szał elegancji to nie był, ale po pierwsze, zmienne obuwie po szkole to trampki, a poza tym apel 30 minut, a potem, np boisko, więc uznałam, że będzie mu wygodniej- dostał minusa, za brak.....eleganckich spodni. Oczywiście dla niego to problem-bo to pierwszoklasista, a ja stwierdzam, że jeszcze coraz mniej podobają mi się czytaj więcej »
Pod nosem "ko ko", bo mi spoko jest. I może nawet szalik sobie kupię, a co! I piwko, nieschłodzone, takie bez pasteryzacji zakupię, a jak bardzo rozszaleję się to może nawet talarki takie krakersowe (bo jednak chipsy to nie, aż tak to nie dam rady zaszaleć:))) I będę siedzieć przed TV i skandować będę i będę sobie z fabrycznymi chłopakami dyskutować do upadłego (mąż nie teges do dyskusji o ślicznym podaniu lub brameczce pięknej). No to tylko jeszcze audyt w fabryce, mega, bardzo ważny i .....: czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.