nie widzę znanych mi z wpisów dziewczyn, malo komentarzy, coś się tutaj zmienilo na niekorzyść, wszystko jest mniej czytelne, początki były wyrażniejsze, bardziej kręciło mnie wpadanie tutaj, czekałam na dyskusje, rozne były, było trochę sprzeczek jak to z babami, ale cos się dzialo, nie raz się uśmiałam do łez....... no cóż nie może być zawsze tak samo, jak w życiu tak i w dziennikach, same zmiany.
Ale pomimo wszystko myślę , że nadal będę tutaj zaglądać, może znów coś się ożywi na wiosne.
Dzisiaj jestem smutna bo odkryłam , że zgubiłam najcenniejszy pierścionek , który zrobił mi na któreś święta mój najlepszy życiowy przyjaciel...... ale jego już nie ma wśród nas i musze poprosić jego ucznia żeby zrobił mi taki sam, ale nie będzie w nim już tamtej duszy, ale nic to będę się oszukiwqac że to ten sam, na szczęście zostali jego uczniowie jubilerzy i zaraz dzwonię żeby mi go jak najprędzej zrobił.
To wszystko przez tipsy, robiłam nowe i pierścionek wlożyłam do torebki w boczną kieszeń ale tam tez miałam klucze i wyciągając je wieczorem przed drzwiami slyszałam jak coś szczerknęlo , nie zwróciłam na to uwagi a dziś wiem , ze to musial być ten pierścionek, było to pare dni temu a dzisiaj już go tam nie ma i szlag mnie trafia bo jestem taka porąbana czasem że nie przywiązuje uwagi do ważnych rzeczy a potem jest kłopot.
Nie wiem czy wierzycie w duchy, ale mam w pracy w pudełeczku trochę prochów R. i dziewczyny mówią mi że coś straszy, ktoś chodzi, same otwierają się drzwi..... nie wiem co mam o tym sądzić ale już dwie dziewczyny mówiły to samo.
Chce go oddać tam gdzie jest reszta ale czekam na remont grobowca.... Bosz to jak horror ale tak jest...... chciałam go mieć blisko siebie i teraz jakies dziwne rzeczy się dzieją, ja jeszcze nie miałam okazji się przekonać że ktoś lub coś chodzi po gabinecien ale kiedyś to była jego pracownia........ spędził w niej kawal swojego życia...... może tu wraca?
Nikt nie wie jak to jest i chyba nigdy się nie dowiemy co się dzieje po życiu.....
Wiem wiem , nikt tego nawet nie zauważył, bo któż miałby to zrobić? nikt mnie nie zna a te , które jeszcze... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (8)
Koniecznie oddaj ziemi, to co do niej nalezy. Ja wierze w duchy ( oczywiscie nie te w bialych przescieradlach ). Ale cos w tym napewno jest. Sama znam fakt, kiedy dzialy sie dziwne rzeczy w mieszkaniu, wktorym zostaly po smierci czlonka rodziny wszystko... ubrania .... rzeczy ulubione .... wszystko, jak bylo za jego zycia ... pozdrawiam i zycze milego pobytu wsrod nas ....
miło mi cie poznać.... masz rację co nalezy się ziemi trza to oddać
Witaj Almi dobrze że jeszcze tu zaglądasz, fajnie że jeszcze ktoś tu został. ale fajnie tez poznawac nowe osoby a może sa wszyscy pod innym nikiem?
Jeśli chodzi o dusze osób, które odeszły, to wierzę, że są wśród nas i... opiekują się nami. A jeśli coś jest "nie po ich myśli", wtedy dają nam na swój sposób znaki.
Pozdrawiam ciepło.
Pozdrawiam