kurcze gdyby nie kalendarz i lustro, pare zmian w życiu moim i moich bliskich pewnie bym nadal chodziła na dyskoteki albo bawiła się w piasku chociaz to ostnio trochę mniej.
Wiem , że nie jedna kobietka po 40 + może stać obok mnie i nie będe miała kompleksów, ale mam bo właśnie co roku Sylweter przypomina mi o tym że robie się staruchą i tak w rzeczywistości jest .
Mam wnuka już 14 lat, mocno dorosłą córkę 35 lat , trochę zmarszczek na twarzy, nieco wiotkie ciało ale ... z tyłu liceum z przodu jeszcze nie muzeum no chyba że dla nastolatka.
Ale jakie to ma znaczenie? robie więcej niż moje wszystkie dziewczyny , które zatrudniam w własnej kosmetyczno- masażowej firmie.
chodza do mnie mlodzi ludzie na masaże bez obrzydzenia a nawet z chęcią.
Mam sporo długów ale się za bardzo nie przejmuję bo jakoś je spłacam,
zdrowie mi dopisuje , jak dlugo nie wiem ale mam zamiar jeszcze trochę pozyć, jeszcze w tego totka nie wygrałam więc
a po za tym dzialam społecznie tylko nie nazywam sie Kwaśniewska czy Walter i prasa ani telewizja nie powiedza o tym, co uszczula nasze wpływy bo ludzie mają zaufanie tylko do tych , znanych z gazet, mam to gdzies robie swoje póki co.
Gdyby nie ten kalendarz pieprzony to myślałabym , że czas stoi w miejscu i że ciągle mi go brakuje.
Lekarzy omijam z daleka a moje młode dziewczyny ciągle coś tam mają... starośc to ponoć nie kolej rzeczy a choroba, dlatego zaczynam zapobiegać , może za póżno ale lepiej to niz nic... dzisiaj zrobiłam krem z papryki i pomarańczy , kupiłam green baley , piję więcej wody , jem pomidora, banana, kiwi dziennie i ćwiczę.
może się nie zestarzeję więcej, hehe
Wiem wiem , nikt tego nawet nie zauważył, bo któż miałby to zrobić? nikt mnie nie zna a te , które jeszcze... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (7)
hehe, ja widzę, że się starzeję gdy zauważam, że zestarzeli się piosenkarze, których słucham!!!
pozdrawiam :)
Kurcze, jakbym o sobie czytała :)
Wiesz kochana ten czas tak zasuwa że wydaje mi się deczko że mam nadal trochę mniej a może więcej niż troche, a może jestem szurnięta
wiesz to też zalezy od nastroju , doły mnie tez dopadają ale zadko na szczęście, wciąż musze się mobilizować, właśnie eby się nie zestarzeć
Witaj w klubie