Bylam wczoraj na zebraniu rodzicow w szkole. Nauczycielka przedstawiala projekt wyjazdu na tzw: "zielona szkole" dla pierwszoklasistow czyli mojego szesciolatka i jemu podobnych. Bardzo sie nam rodzicom ten projekt spodobal. Przede wszystkim rzadko sie zdarza by spotkac tak zaangazowanych nauczycieli, ktorym sie "jeszcze chce". Dlatego wszyscy rodzice po przedstawieniu projektu zaczeli od... podziekowan.
Tak wiec Antek, po raz pierwszy, wyruszy 2 kwietnia na cale 5 dni z kolegami i kolezankami z klasy plus z inna klasa 9 latkow do Cassen. To malutka miejscowosc polozona w lasach Landes, okolo 120 km na poludnie od Bordeaux. Beda mieszkac w stadninie koni, na 10 ha obszarze pelnym roznych sportowych atrakcji. Program pobytu jest podzielony na dwie czesci. Pierwsza to praca wokolo - obrazu i filmu. Dzieci same beda realizowaly kreskowke. Za pomoca zdjec, maja do dyspozycji w klasie 14 aparatow fotograficznych, i pod fachowym okiem jednego lokalnego filmowca, ktory jedzie z nimi ma powstac film w dwoch kolorach: niebieskim i zoltym.
Popoludniami beda odbywaly sie zajecia z jazdy konnej i opieka nad zwierzetami. Beda tez zajecia z gry w tenisa i tenisa stolowego. Wieczorami nauczycielka przewidziala dla nich specjalne zajecia. Podchody w lesie z latarkami, wystrzeliwanie rakiety, ktora maja budowac podczas pobytu 9 latkowie pod okiem astronoma... i zabawa taneczna w ostatni, czwartkowy wieczor przed powrotem. Antek z wypiekami na twarzy codziennie opowiada nam jak to tam bedzie i co beda robic... Wszystkie dzieci w klasie czekaja juz na ten moment wyjazdu... wszytskie oprocz jednego chlopczyka, gdyz jak mowila wczoraj jego mama na zebraniu nie chce jechac bo w wieku 6 lat... wciaz spi z mama i nie wyobraza sobie ze mogloby kiedys byc inaczej. Nauczycielka nalega jednak by i ten chlopczyk wzial udzial w szkolnej wyprawie.
By sfinansowac ten wyjazd, szkola wystapila o doatcje do merostwa i otrzymala polowe potrzebnej sumy. Kolejna jedna trzecia mamy zamiar uzyskac organizujac wystepy taneczne dzieci i sprzedaz ciast w czerwcu podczas swieta szkoly, reszte rodzice placa z wlasnej kieszeni, ale nie jest to duza kwota. Tak wiec wspanialy projekt w przygotowaniu, dzieci podekscytowane i rodzice przyznam, ze tez!
Annaanna - mysle, ze kazdy ma prawo decydowac o wyjezdzie badz nie swojego dziecka. Wiekszosc rodzicow w Antka klasie zdecydowala na tak. Ze strony nauczycielki nie pdczulam presji raczej zachete. ta mama moze zrobic co uwaza za stosowne. Nie chodzi tez o wyjazd na 2 tygodnie tylko na 5 dni i 4 noce dokladnie. Co do stazy typu narty, tenis czy jazda konna odbywajace sie prawie caly dzien... Antos je zalicza juz od dosc dawna, od czasu gdy ma 4 lata i bardzo to lubi.
Maggieb - podzielam twoja opinie. Uwazam, ze to wspaniala przygoda, do ktorej nikt nikogo nie zmusza. Rodzic moze wybrac sam czy chce poslac swoje dziecko czy nie. Dzieci sa pelne checi i zapalu. Nie zamierzam gasic tego moimi obawami wrecz przeciwnie!
Szmygry o tym dowiemy sie na dwa tygodnie przed wyjazdem, ale jak juz zapowiedzieli biora pod uage gusty kulinarne, przyzwyczajenia i ewentualne alergie czy religie dzieci.
dzisiaj... bo po pierwsze zaczal sie turniej Roland Garros wiec moi panowie maja klopot z odejsciem od telewizora, a... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (5)
w wieku 6 lat malina jezdzila na obozy narciarskie, rano zabieral ich busik z opiekunkami i wracala o 16 do domu, podobnie jest z wakacyjnymi obozami angielkiego. dwa tygodnie z noclegami dla 6 latka to dla mnie taki ruski kolchozniany pomysl: popatrz, zycie bez rodzicow jest piekne, w grupie jest fajnie i wesolo.
kreskowki mozna krecic nocujac w domu. dziwie sie twojemu entuzjazmowi.
maggiebkiedy pierwszy raz slyszalam o takiej "zielonej szkole" dla malolatow bylam pelna protestow i ... zwyklego strachu o moje malenstwa, a teraz uwazam, ze takie samodzielne wyjazdy (ale przeciez pod dobra opieka) to wspanialy pomysl; dziecko uczy sie podejmowac decyzje, nie mowiac juz o przygodzie nocowania z kolegami i nowych wrazeniach