dzisiaj... bo po pierwsze zaczal sie turniej Roland Garros wiec moi panowie maja klopot z odejsciem od telewizora, a po durgie wstapila w nich jakas werwa i chca tylko grac i grac. O osmej rano pobudka, szybkie sniadanie i od razu na korty, a ze obiecalam Antkowi, ze zagram dzisiaj to tez musialam pojechac. W ubiegly piatek maz sprawil mi w prezencie nowa rakiete tenisowa, jasno rozowa... jestem wiec "pelna geba" girly! Do tego mam i rozowa czapke z daszkiem i rozowe szorty i biala polowke. czytaj więcej »
dobrze, ze do pracy i dobrze, ze fajny obiadek... i impreza...
no poczytalam, ze to jakis mega koncern amerykanski... i ze to nie wino tylko wyrob wino-podobny na innych sitach... nie wiem. We Francji nie...
slicznie...
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.