Tiaaa... nosi mnie, ale muszę się z tym uporać:D
Jako kurację popełniam wpis o wielkiej miłości mojego życia - Piotrze Fronczewskim.
W piątek byliśmy w teatrze Żebrowskiego na "Edukacji Rity". Małgorzatę Sochę widziałam po raz pierwszy na deskach teatralnych, Jest doskonała w roli Susan "Rity" White:D A Fronczewski...... widzicie te rozmaślone oczy i uśmiech debilnego uwielbienia - to ja!
Nie pamiętam czy juz czyo tym pisałam, ale pracowałam w budynku, w którym On mieszka (mieszkał?) - w części biurowej. Idę ja sobie pewnego lipcowego poranka do pracy - godz. 0k 9-tej a tu... Pan Piotruś z workiem śmieci zasuwa do śmietnika witając się z ochroniarzami:D po wyrzuceniu śmieci poszedł do apteki. Ja za nim. Stanął w kolejce. Ja za nim.
Kupiłam nie wiem co. Przez cały dzień chodziłam do tyłu z wrażenia.
Nigdy nie twierdziłam, że normalna jestem. Ale za to wierna. Pan A nie jest zazdrosny - patrzy na mnie kontrolnie, czy mi się nie pogarsza, kiedy się śmieję z najnowszej reklamy banku, w której PF proponuje Żanecie lokatę jus...:)
Sereno e Jadąc do pracy, słuchałam włoskich standardów w wykonaniu Marka Torzewskiego. A dla was kobietki,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (24)
Szmusie..., ładnie to się tak rozbijać...?;))
ach przepraszam, trochę oślepłam na kaprawe małe zakatarzone oczka :)