pomysl z zakupem mieszkania odwieszony na haczyk. dom, ktory sobie upatrzylismy jest poza zasiegiem naszych mozliwosci. wszystko przez to, ze nagle zmienily sie warunki - "tylko za gotowke". nie lubie czegos takiego, mam poczucie straty duzej ilosci (no dobra, nie duzej, ale wystarczajacej by sie zirytowac) ilosci czasu. nie lubie byc wprowadzana w blad i tyle (no dobra, pojawia sie tez mysl, o braku komeptencji... w koncu przedstawiono nam inna wizje zasad zakupu tego mieszkanka, a potem nagle "bam!' niespodzianka, ehhh... niewazne, prawda?).
z racji braku poczucia presji narazie przegladam oferty czysto "informacyjnie", a moze cos mnie zauroczy.
coraz czesciej sklaniamy sie ku opcji - kupimy cos w okolicy. ladne sa domki, z duzymi ogrodami po przystepnej cenie (niekiedy nizszej niz cena samego mieszkania w miescie). ale ta mozliwosc dostepna bedzie dopiero kiedy dorobimy sie prawa jazdy i... 2 samochodow (ze wzgledu na rozbierznosci czasowe naszych prac, a uprzedzajac dziwne komentarze, tak sprawdzalam juz ewentualne dojazdy pks, pkp - niestety musialabym miec samochod, by moc dojechac do domu po pracy...).
moje marzenia staja sie coraz drozsze... hm.
oh.. gdyby jeszcze w stosunku do marzen obudzila sie moja ambicja... moze wowczas udaloby sie powalczyc o lepiej platna posade... moze wowczas znalazloby sie mnie chociaz odrobine wiecej zainteresowania praca bardziej wymagajaca... ta... nie oszukujmy sie - lubie ta prace ze wzgledu na spokoj, jaki daje. brak presji, brak problemow. po 7h wychodze w pelni spokojna i zrelaksowana, zostawiam za drzwiami to co tam jest, nie musze sie niczym przejmowac.
i wcale nie przeszkadza mi, ze niewiele przy tym zarabiam. moje zamilowanie do spokoju i bezproblemowej codziennosci czasem mnie przeraza...
tylko, ze kiedys trzeba bedzie opuscic te bezpieczna przystan. szkoda...
jestem szczesliwa. mam wiele powodow, by czuc sie zadowolona. mam wspanialego mezczyzne, ktory byl na tyle szalony,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)