Mój braciszek dziś robił tulipany w szkole.. Kochany jest..ale boję się, że będzie taki dobry i trochę naiwny jak jego tato. A ten, często jest wykorzystywany przez to, że ma dobre serce.
Więc, w szkole robili tulipany z zielonego papieru kolorowego.. Mój Aniołek nie miał zielonej kartki, wiec wziął zwykłą białą kartkę i przez pół lekcji zielonym długopisem zamalowywał ją na zielono po to, żeby potem przyłożyć szablon i odrysować tego tulipana z okazji dnia kobiet...
I na koniec opowieści, stwierdził :
- Mamo, ale ja miałem jedną kartkę zielonego papieru...
Mama, zrobiła wytrzeszcz oczu...
-tylko, kolega mnie poprosił i mu pożyczyłem.
Nie tylko szczęka ale i ręce opadają.. Oczywiście został pochwalony za to, że jest taki mkoleżeński... ale czasami wolałabym, żeby był trochę mniej...
Przykre jest to, że docenia się ludzi dopiero po śmierci... Dlaczego nie złożyliśmy hołdu Prezydentowi za... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (5)
żeby choć odrobinę cwaniactwa odstąpił mu młodszy brat ; )Pozdrawiam :)
Masz wspaniałego brata i mądrych rodziców. Można być "trochę" naiwnym a dobroć zawsze do nas wraca.