Od 15 minut jestem w formie. Cały dzień dziś dostawałam szału. W środku. Wewnątrz mnie. Miałam tysiąc różnych uczuć na sekundę, chciało mi się płakać, byłam zła, nie widziałam sensu niczego. Przerażała mnie myśl, że mam tyle do zrobienia ! Jejciu ile ja pracuję. Ale muszę. dzieki pracy jestem tym kim jestem, a mam renomę. Ale to nie zmienia faktu, ze ciągle pracuję. Do tego bagno osobiste. Pozew rozwodowy prawie napisany.. nie jest co prawda schowany do szuflady choć tak można byłoby powiedzieć 10 lat temu. Jego wersja elektroniczna w komputerze. Czyli właściwie to samo. I teraz pytanie czy ja tego chcę ? Chcę i nie chcę. Wiem, że powinnam bo nie chcę się zestarzeć przy jego boku. Kocham go choć to toksyczna miłośc, bo jak inaczej mozna nazwać tę miłość. Miłość do takiego mężczyzny. Właściwie ja go kocham jak go tracę, a nie teraz. Teraz to mnie denerwuje na każdym kroku. A najbardziej to, że on mi mówi, że mnie kocha a czyny pokazują co innego. Więc ta toksyczna miłość chyba powoduje u mnie to rozchwianie emocjonalne. Czuję, czuję, że mam naruszone nerwy.. Oczywiście się kontroluję, w pracy wogóle odżywam i choć tam też mam powody do nerwów to jest to inny typ zdenerwowania.. A może to depresja.. Nie wiem.
W każdym razie od kwadransa jestem w formie i biorę się za pracę, muszę zrobić parę tłumaczeń.. i napisać sprawozdanie. na szczęście na razie jestem sama. Pusto w domu cicho i nawet mi dobrze w tej chwili.
Przykre jest to, że docenia się ludzi dopiero po śmierci... Dlaczego nie złożyliśmy hołdu Prezydentowi za... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (4)
Przemyśl jeszcze raz, zastanów się: ile dobrych a ile złych cech ma Twój Mąż. Weź te cechy na wagę szalkową. I zważ. A później mu o tym powiedz. Porozmawiaj z Nim. A co Jemu się w Tobie podoba, a co nie podoba. Wiesz? Spytaj Go. I nie uciekaj przed Nim w pracę. Bo tym tylko pognębiasz siebie i... Jego.
Pozdrawiam ciepło.