Domagał się łaski
za krzywoprzysięstwo, za lęki
i zbrodnie
przechodził, wziął pochodnię
rozpalił, zakrzyczał,
wytworzył, zmamił,
nie, nie obiecywał,
tylko ciągnął do pułapki
żadna z niej jeszcze nie wyszła!
ta, jakaś dziwna,
wygina kratki, miota się
choć milczy i zamyśla
własnym strachem
chwyciła za przegub,
nie puszcza szantrapa,
pasztet, losowa zmyłka,
upojenia z zamkniętymi oczami
mała chwilka
jedyna
w tym zgiełku
losu pomyłka
czy kara?
We "Wprost" nr 21 (21-27maja2012) czytam, na stronach od bodajże od 14, że żona była Pana Janusza... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze