A co ja Wam będę tłumaczyć, same wiecie pewnie najlepiej.
Się wziął nadął, bo...cukierki "imieninowe" do pracy chciałam mu kupić z nadzieniem innym niż galaretka, pf.
Za rok niech kupuje sobie sam, w nosie mam (nawet mi się zrymowało).
Jak się zapomnę, to mi przypomnijcie.
A mówią, że drugi związek jest "mądrzejszy", taaa...
Rozumiem, że można kochać fatalaszki, ekscytować się nowymi kolekcjami bielizny, oglądać każdy nowy model,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)