Oooo przepraszam. Martyrologia Kobiety Polskiej coraz bardzie odchodzi w zapomnienie. Coraz więcej kobiet chce być szczęśliwe i cieszyć się życiem i swoją kobiecością - a chęć przy odrobinie działania jest początkiem zmiany. I wcale nie trzeba kokosów - jeżeli masz Internet to masz dostęp do interesującej Cię wiedzy - jak samej zadbać o włosy, paznokcie (domowymi sposobami), jak nauczyć się rysować lub malować. Panie! Uwierzcie, że macie potencjał!
Oby te Święta były lepsze od poprzednich! Wszystkiego najlepszego!
Jak potrzebujesz zwolnić to może po prostu... zwolnij? Niech inni sobie pędzą. Każdy potrzebuje chwili wytchnienia.
Z jednej strony to całkiem normalne, że chłopak chce Cię zapraszać na noc. Kiedyś - w przyszłości jakbyście wzięli ślub - to i tak będziecie razem nocować, nawet jak on się napije piwa.
Z drugiej strony szlagierowe kawałki pt. "Przesadzasz kochanie" i ta "perełka" są po prostu trochę przykre. Najważniejsze przecież powinno być jak Ty się z tym czujesz - a nie jak robią wszyscy.
Święta Wielkanocne (a może i jeszcze inne) powinny chyba zmienić nazwę na Dni Galopu, albo, jak napisałaś w tytule, "99% normy". Bo chyba żeby odpoczywać trzeba się zmęczyć... Pozdrawiam i Wesołych Świąt!
mira-talaga1Ty się lecz - wcale nie żartuję.
Wytłumacz mi, bo ja niedzisiejsza jestem i z rachunkami u mnie chyba coraz gorzej, bo nie rozumiem Twoich wyliczeń, cytuję: " Na każde dziesieć sekund kontaktu wzrokowego przypada 30 sekund kontaktu w monitorem. " - jak na 10 sek może przypadać 3o?
Będę wdzięczna za wyjaśnienie. Pozdrawiam xoxoxoxoxoxo
To tak samo jakby powiedzieć: Na każdą wolną kobietę przypada 5 wolnych mężczyzn. Takie wyrażenie oznacza proporcję. W przypadku z sekundami 1 do 3. Pozdrawiam serdecznie :)
Niestety nie zawsze problemy z niedokończoną pracą wynikają z tego, że źle organizujemy czas lub dajemy się wykorzystywać kolegom z pracy. Czasem po prostu tej pracy TYLE JEST, że człowiek nie jest w stanie - pomimo najszczerszych chęci i zaangażowania - zrobić wszystkiego w pracy. Czasem po prostu odpowiedzialny jest nasz szef - on widzi, że kobieta ma za dużo do zrobienie, pokiwa głową i na tym się kończy.
Namalowany koń nad głową?
A ja okna umyłam tydzień temu, sernik upiekłam bo lubię, sałatka na jutro, schab ze śliwką na jutro. (+babki kupne od pani na rogu) I wystarczy! Dość z kultem jedzenia i wiecznego gotowania gotawania i gotowania aż do samego końca!
Sprzątanie oczywiście rodzinne, więc i sił więcej. Ależ jestem z siebie dumna!
pozdrawiam i Wesołych Świąt!
Ja bym chętnie przyjęła prof. Zimbardo na śniadanie. Świetne książki, kontrowersyjne badania. Ciekawa jestem kulis jego pracy jako naukowca oraz wykładowcy.
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.