A kiedy miejsca na świecie nie znajduje i zbyt grząski grunt pod stopą, na wyciągniecie choćby o jedną minutę do przodu, nie może jej niczego obiecać, nawet małej, złudnej chwili w pionie, kiedy zapada się, znika i rozmywa, puka wówczas do głów cudzych, oczami, jak palcem wskazującym kiwa, i jak Baba Jaga obiecuje pierniki. Za chwilę schronienia.
Na ganku jakichś myśli cicho osuwa się w kucki, żeby nie przeszkadzać zbytnio. I to kwiatem jest, to trawą, to piaskiem naniesionym przez powietrze. W takt bicia cudzego serca wpasowuje swój oddech, krok przyrównuje, jak kostium na miarę szyty, układa się.
Niezauważalna niemal, acz wdzięczna, w dotyku miła jak plusz poduszki, zawsze pod ręką, gotowa ciężar dnia ponieść, ból złagodzić, świat zmiękczyć atłasem milczenia, ciszy, w której ktoś, jak makulaturę, składa swoje dni.
Niczym krzesło, oparcie swoje wątłe ofiarowuje, choćby na kilka dni, dotyk ciała powdychać, ciężarowi kroków się wsłuchać w stopach, dudniących jeszcze, z zapisaną drogą w któreś nieznane. Spokojna, stateczna, cierpliwa.
Jak ciepły koc niezawodna, gdy w ciemności jego dachu można szeptać słowa, zbyt nieśmiałe na dzień, zbyt rozebrane, w bieliźnie samej, zawstydzone, a tu oddechem oswajane, ciepłem tulone, znajdują swoje miejsce. Wyprostowane, zaczynają nabierać pewności, w jej wprawnych rękach, jak glina dają się lepić w dzbany na łzy. Jej własne.
Sny jak warkocze rozplata, powoli, delikatnie, żeby niczego nie zmącić, żadnego włoska nie zgubić, żadnej nici nie uronić, z tego wątku, tkanego tak misternie przez całą noc. Do grzebienia wówczas podobna, który zwykłym rzeczom nadaje właściwy tor i porządek. Do grzebienia, co włosy nieprawdopodobnie długie i bujne nawet, w jednakowe rządki czesze, uwalniając je tym samym z kołtuna zdań, z tej plątaniny jawy i snu, cudzych szeptów i nawoływań, od których leczy tylko ostre cięcie nożycami.
Tak pospolita w swym kształcie i tak niezauważalna w swym istnieniu.
Na półce leży, pod stopami szeleści, rosę spija z mgieł, co rano.
Kobieta.
Ślepa.
Zakochana
A kiedy miejsca na świecie nie znajduje i zbyt grząski grunt pod stopą, na wyciągniecie choćby o jedną minutę... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze