Język polski wczoraj i dziś.
Pamiętam naszą wychowawczynię, Panią Malcową. Cóż to była za wspaniała kobieta. Doskonały pedagog, cierpliwa, znająca swój przedmiot, język polski, w stopniu przekraczającym ówczesne wymagania zawodowe. Potrafiła zaszczepić w nas miłość do poprawnego wyrażania się i pisania. Bardzo lubiłam lekcje kaligrafii. Któż z młodych ludzi wie co to takiego? Słuchając młodych dziennikarzy radiowych i telewizyjnych często mam wrażenie, że oni chcą w jak najkrótszym czasie powiedzieć jak najwięcej słów, nie zważając na gramatykę i interpunkcję. Jest to po prostu słowotok, powodujący mdłości i ból głowy u wrażliwych ludzi, do których należę. Chyba nie pasuję do dzisiejszych czasów. Najchętniej uciekłabym gdzieś do lasu, gdzie nie docierają środki masowego przekazu. Tyle refleksji kobiety średnio starszego pokolenia.
Czy ktoś z Was wie, kto jest autorem wierszyka, który bardzo spodobał się mojej prawie 7-letniej wnuczce...... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (10)
Od czasu gdy jestem na emeryturze, chodzę na spotkania do naszej miejskiej biblioteki, której dyrektorka jest doskonałym przykładem, że można mówić pięknie i interesująco. Spotkania przez nią organizowane są dla mnie prawdziwą przyjemnością.