Na portal wchodzę prawie codziennie, ale tylko na chwilę. Sprawdzam wiadomości, konkursy i znikam. Brak czasu. Zamieszanie. Wszystko dzieje się tak szybko, ze trudno złapać oddech. Dwie kreski na teście ciążowym, ślub, przeprowadzka, teraz remont... Comiesięczne badania krwi i usg, na którym nasz syn jest coraz większy. Buzia ma już te rysy, które bedą po urodzeniu. Moje Szczęście największe. I obok w łóżku codziennie budzi się Mój Mężczyzna - najlepszy, jaki mógł się przydarzyć...
Jestem szczęśliwa, mimo wielkiego już brzucha, trzycyfrowej wagi i częstszych wizyt w toalecie i kuchni. Jest dobrze. W końcu jest anprawdę dobrze. A wszystkie problemy zeszły na dalszy plan...
Więc wracam. W dobrym nastroju, choć pewnie nie tak aktywnie, jak kiedyś...
Nagle jakby czasu brak. I weny. I sił nie mam siedzieć przy komputerze i pisać notki na blogi. jeden, drugi,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (14)
Gratuluje kresek 2, bo i ja od jakiegos czasu je posiadam. Czy moge dopisac cie do naszej ciezarowkowej listy?
Trzymam kciuki na przyjście synka na świat....bo to chyba już nie długo pozdrawiam serdecznie:}}}}****
i odezwij sie czesciej... serdecznosci