Nagle jakby czasu brak. I weny. I sił nie mam siedzieć przy komputerze i pisać notki na blogi. jeden, drugi, trzeci... I choć w wielu miejscach w sieci jest mi dobrze, to jednak wolę skoncentrować się na kilku. Nie bedzie mnie tu już. Przenoszę się na stałe tutaj: domowyfront.blogspot.com A komentarz do rzeczywistości przefiltrowany przeze mnie nadal od czasu do czasu tu: elzbietakocyba.wordpress.com czytaj więcej »
Wczoraj pochowałam świąteczne prezenty - książki na półki, zmieniłam pościel na nową, nawet koszulkę śmieszną ciążową włożyłam do szafy. Ciasta świąteczne też już znikają. Nie kuszą, jak zakazany owoc, którego w tym roku nie wolno mi tknąć. Kawałek babki drożdżowej, na którą dostałam specjalne pozdrowienie od lekarza rozpływał się w niedzielę w ustach jak jakaś ambrozja. Poza tym - żelazna dyscyplina żywieniowa. I badanie krwi robione samodzielnie glikometrem. W brzuchu przewraca się M czytaj więcej »
Jakoś tak. Niby wszystko w porządku. Głos pani diabetolog w słuchawce miły, wesoły. Słowa: "Proszę się nie martwić". A jednak martwię się. Bo znowu muszę zrobić badanie krwi. Znowu będą mnie nakłuwać. A potem do lekarza i znowu kolejne pieniądze wydane na mnie. A sama siedzę tylko i robię nic. Zabarykadowałam się w pokoju, gdzie jeszcze nie dotarły tumany kurzu i opary farby z przedpokoju. Zasłaniam się ekranem komputera a ciszę zagłuszam brzęczeniem telewizora. Adresuję świątecz czytaj więcej »
Na portal wchodzę prawie codziennie, ale tylko na chwilę. Sprawdzam wiadomości, konkursy i znikam. Brak czasu. Zamieszanie. Wszystko dzieje się tak szybko, ze trudno złapać oddech. Dwie kreski na teście ciążowym, ślub, przeprowadzka, teraz remont... Comiesięczne badania krwi i usg, na którym nasz syn jest coraz większy. Buzia ma już te rysy, które bedą po urodzeniu. Moje Szczęście największe. I obok w łóżku codziennie budzi się Mój Mężczyzna - najlepszy, jaki mógł się przydarzyć... Jes czytaj więcej »
Bo nic się nie chce, chociaż robota czeka.Bo wysyłam kolejne CV bezskutecznie.Bo brak mi cierpliwości a każdy dzień bez natychmiastowej reakcji i poprawy stanu rzeczy wpływa destrukcyjnie.Bo znowu coś jest nie tak, a ja nie mogę mieć na to rzadnego wpływu.Bo bezsilność jest zawsze najgorsza i to poczucie, że chciałoby się zrobić coś, cokolwiek, tylko nie ma możliwości.Bo za oknem czytaj więcej »
Tydzień mnie tu nie było, bo tydzień cały, a nawet ponad tydzień, cieszyłam się bliskością osoby Ważnej, która powoli staje się Najważniejszą. I choć nie było sielanki, a tylko zwykłe życie i tak było pięknie. I te przyjemne chwile spacerowo-rodzinne i te przyjemno-osobiste pamiętać chcę już zawsze. I ten zapał w Jego oczach, entuzjazm, kiedy gra w gry video. I kiedy otrzymuje od kursanta uśmiech, bo dzieciaki na kursie Go lubią tak bardzo, ze nawet mnie to zaskakuje, choć sama się dzi czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.