Niedziela. Standart...Znow plakalam...Klotnia o MAMUSIE!!!!
Umowil sie na obiadek,a ja umowilam sie z moimi rodzicami...
Jego rodzice mieszkaja od nas 8km,a moi 25km.
"U mojej matki obiad jak obiad o 13!!! A u twoich rodzicw to na 16-17 i jeszcze ziemniaki trzeba obierac.Moze wreszcie zrobia obiad w godzinach obiadu???? !!!
Ale nie wazne, ze jego matka ma niedziele wolna,i 22l corke w domu,a poza tym to jest typowa "ISAURA" ktora sluzy wszystkim i to lubi,bo tak ja nauczyl ojciec i nauczyla tak dzieci. A moja ma w domu 19l chlopaka i w niedziele,albo pracuje,albo sie uczy(spoznione liceum) i ma czworo dzieci,tata pomaga w kuchni jak moze.Ale starzeje sie i juz go to meczy,psychicznie.
Jego matka obiad robi na 5osob doroslych i jedno dziecko(nasze 6l,bo drugie ma 9m-cy),a moja matka na 10 osob doroslych i dwoje dzieci(jedno nasze 6l,bo drugie ma 9 m-cy;a drugie siostry7.5l ,i trzecie u drugiej siostry w drodze).
A,ze dwie albo trzy niedziele spedzilismy z jego rodzicami,to te niedziele chcialam byc z moimi,tymbardziej,ze zadko jestesmy razem(a jest nas szescioro)i jestesmy za soba bardzo.
Ale coz,jak swoja rozine uwaza sie za ideal,a moja za dolna polke,bo biedniejsi:(Chyba ze wzgledu na ilosc dzieci. Ale nas mama nauczyla milosci,a u mojego meza licza sie kasa i korzysci z drugiego czlowieka.
No, chyba do jutra.
Jestesmy malzenstwem od 2003 mamy dwoch synow 6l i 10miesiecy. Maz zawsze byl cholerykiemi kilka razy w zyciu... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (4)
Nie krytykuj też ludzi, którzy w życiu dorobili się czegos, bo to jest zaletą, a nie wadą. xoxoxoxoxo
Mam, w Polsce przyjaciolke, ktora w ten sposob doprowadzila ( po malu ) do zblizenia obu rodzin. Ja wiem, ze to wymaga pracy. Ale nic z niczego-
... a i malzenstwo mojej przyjaciolki zaczelo ukladac sie jej sie duzo lepiej... pozdrawiam
Monia, postaw na swoim. Tak jak on traktuje Twoją rodzinę, tak traktuj jego. Bez skrupułów. Nie ulegaj mu tylko postaw na swoim, nawet jeśli będzie trudno. Mam trochę podobną sytuację i nie pozwalam na to, żeby moją rodzinę traktował gorzej. Miłego tygodnia:)))
Dzieki "seniorita":)
"mira"-ja szanuje ludzi,ktorzy praca dorobili sie czegos,a rodzina mojego meza ma poprostu manie wyzszosci..