Zaczynam się zastanawiać czy jestem normalnym facetem, moje wątpliwości biorą się z tego ze nie potrafię się zakochać , ale wyjaśnijmy sobie ze nie jestem jakimś tam homo czy coś ;d Po prostu gdy jestem z dziewczyną na początku jest zauroczenia wszystko dobrze a potem dopada mnie coś takiego jakbym już nie chciał czuł jakiś niedosyt czegoś , brak czegoś , nie potrafię tego opisać ale zaczyna mnie to frustrować , moje związki z kobietami trwają nie dłużej niż miesiąc ... jestem po prostu już zmęczony tym .. i zawsze kończę ja .. przyjaciele mówią mi ze to przez to ze nie potrafię się otworzyć przed kimś ani zaufać ale ja myślę odwrotnie chociaż jestem zagubiony ale otwarty na wszystko .Jestem przeciętnym facetem i nawet przystojnym bynajmniej takie słyszałem opinie .. Ale co tam mam nadzieje ze to uczucie kiedyś pozwoli mi się poczuć ..
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (6)
pozdrawiam
miłego dnia :)
Pozdrawiam ciepło. :-)