Mam dość!
Zraniona męska duma to coś strasznego. W dodatku zachowuje się gorzej niż dziewczyna 15letnia, której jedyna zemstą jest obgadywanie i rozsiewanie plotek. Jej mozna jakoś wybaczyć, bo niedojrzała, a co powiedzieć o 35 letnim facecie???
Opowiada takie kłamstwa na mój temat, że aż mnią telepie.Byle tylko sam pozostał nieskazitelny, biedny porzucony. Na razie nie reaguję, nie komentuję. Doszło do mnie, że związałam się z nim tylko po to aby mieć dziecko(!), że było dobrze, ale odkąd zaszłam w ciążę się bardzo zmieniłam. Albo jeszcze inna wersja - tak nagle w ub. roku mi odbiło i się po prostu od niego wyprowadziłam, a on nie wie o co chodzi, co się stało. Jakoś nikomu nie opowiada jak mnie traktował...
Powiedzcie, jak mam zareagować? Olać to i być ponad, pozwalać aby tymi kłamstwami psuł mi opinię? Nadal pozwalać mu na szarganie moją osobą? Czy mieć gdzieś dumę i znizyć się do jego poziomu, przekazać tym osobom konkretne dowody na to co on robił, w dodatku przyjęte przez prokuraturę, która wystawiła akt oskarzenia???? Tylko w zasadzie to nie są to żadne ważne dla mnie osoby, na których opinii by mi zalezało. Ale mam pozwalać w dalszym ciagu na takie poniżanie mojej osoby?Tego mam dość.
Nie wiem...
Dojechaliśmy i wróciliśmy bez żadnych problemów. Panna Młoda wyglądała cudnie, wesele było świetne.... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (25)
wiesz, to nawet nie są moi bliscy znajomi (bo ci z nim nie rozmawiają i kontaktu nie maja), ot, po prostu tacy ludzie.
Nie rozmawiam z nim wcale, bo to dla mnie najlepsze wyjście
i tak robie do tej pory - olewam. Jednak wściekła jestem jak nie wiem co!
pozdrawiam Mari;)
i tak robie do tej pory - olewam. Jednak wściekła jestem jak nie wiem co!audrey3Ja bym olala. Wiesz, inteligentni ludzie sami wyrabiaja sobie opinie na czyjś temat, bez sluchania plotek. A jeżeli oni zmienili o tobie zdanie po tym, co on im naopowiadal to... wlasciwie po co ci taki ktos? :) trzymaj sie!wcale sie nie dziwie, we mnie by kipialo. Ale nie warto ;-)