Ech, jak pech to pech.
Czekałam trzy tygodnie na kolejną wizytę u pani psycholog, już z małą tym razem, a niestety musze ja przełożyc. Wczoraj małą dopadło choróbsko. Całą noc chrapała jak nie wiem, nos zapchany, powoli nasila się kaszel.... Na 11 wyjęłam kartę do lekarza, musze wyskoczyć z pracy i pojechać. A tu jeszcze dodatkowy stres, czy samochód odpali i czy się drzwi pootwierają - pomimo garażowania nadal to problem. Tata z rana posprawdzał, było ok,l le różnie z tym smochodem bywa:(
I tak miałam w planie w tym tygodniu pojechać do przychodni, bo znowu u małej pojawiła się sucha,chropowata skóra na rękach, nóżkach i plecach. A od lata było już dobrze. Najwyższy czas porobić testy, niedługo mała kończy 3 latka, więc ponoć już można.
Czy znacie w Wawie jakiegoś dobrego alergologa? Na NFZ może ....... chociaż się nie łudzę, że się uda. I to jeszcze wiosną się załapać.
No i nowy, niezaplanowany (na teraz) wydatek się pojawił. Muszę telewizornię nową kupić. Mój staruszek po chwili tak strasznie piszczy, że m się po prostu oglądac nie da. Ja co prawda i tak rzadko oglądam, ale mała bajeczki owszem. A się wytrzymać nie da....
planowałam w przyszłym roku kupic, a tu niestety już muszę.... gdyby nie córcia, to wcale bym sobie glowy nie zawracała, bo ja się jakoś nauczyłam zyc bez tv. Od chwili, kiedy mała się urodziła, właściwie nie oglądałam. Jej tez nie chciałam przyzwyczajać do wlepiania się w ekran, więc rzadko w jej obecności grał. I są efekty - jeśli już ogląda, to kilka ulubionych bajek i filmów (ostatnio jest fanką Na dobre i na złe). Nie wpatruje się we wszystko jak leci. Za to moja bratanica jest przyzwyczjona do tv i musi grac cały czas, nawet kiedy ona sie bawi, bo zerka co jakiś czas.
Tak więc moja bratowa poleciła mi jeden sklep internetowy, w którym ona kupowała prawie cały sprzęt do kuchni. powiedziała, ze dzieki temu była 700 zł do przodu. i rzeczywiście - telewizor, który mnie interesuje nawet z przesyłką wychodzi prawie 300zł taniej. Jakoś mam obiekcje, ale ona naprawdę mnie gorąco namawia, bo wszystko co ona kupiła jest super, bez żadnych problemów działa.
Zosia, jak by co to się zapisuję u Ciebie na korepetycje z uruchamiania tego ustrojstwa;))))
Dojechaliśmy i wróciliśmy bez żadnych problemów. Panna Młoda wyglądała cudnie, wesele było świetne.... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (14)
PS.w necie znalazłam że w przychodni szpitalu na Banacha przyjmuje , zadzwoń a nuż ...
super, dziękuję. moja kuzynka na Banacha pracuje, to może mi namiar znajdzie:)
a telewizornię też niedawno kupowaliśmy nową...;DD
pozdrawiam;)
dzieki Dorcia. mała ma czerwone gardło...
powiem Ci, że ja naprawdę mnóstwo zakupów robię w sieci i jeszcze nigdy się nie nacięłam. Ale nigdy nie kupowałam aż takich "cennych" rzeczy...
A co do zmian skórnych - muszę iść do dermatologa...pani doktor stwierdziła,ze skierowanie do alergologa nie potzrebne...
dziękuję Magotko:))))
A co do zmian skórnych - muszę iść do dermatologa...pani doktor stwierdziła,ze skierowanie do alergologa nie potzrebne...LadyStardustTeż mam taką skórkę, i to tylko w zimie na ramionach, może kiedyś powinnam to sprawdzić też. A co do zakupów to moja koleżanka kupowała lodówkę przez internet, w jakiejś podobno popularnej internetowej firmie. Lodówka porysowana przyjechała. Zamieszanie z kurierem wyszło jakieś, które najpierw kazał podpisać potem pozwolił pooglądać zakup. I odmówił zabrania lodówki (jako że uszkodzona). Cały galimatias był potem z tym by ją wymienić na nową - w sumie 2 miesiące aby dostali nową lodówkę. Choć ja moje transakcje wspominam dobrze :)W sumie nigdy nic nie wiadomo, ale ja też nigdy testów nie robiłam jako takich :)