Po komentarzu Lady i wzmiance smili, że "dzień dobry nie powiedział" i mi się coś przypomniało.
Ja też nie lubię ludzi, którzy sa dobrze wychowani, w zależności od humoru...jak maja to i dzień dobry jest, jak nie mają to dzień dobry nie ma!
Jest u mnie w pracy jedna taka...ode mnie młodsza prawie 10lat, od moich pozostałych kolezanek sporo ponad 20 lat. mnie nauczono mówic dzień dobry. Ją tez z pewnościa, ale nie każdemu. Ona mówi dzień dobry tylko tym, którym "warto" czyli kierownictwu bądź osobom, od których czegoś potrzebuje.
Jakis czas temu jedna pani mówi, że T. zaczęła jej mówić dzień dobry - pewnie będzie czegoś potrzebowała. A jakże - za jakiś czas się okazało co jej było potzrebne. A potem dzień dobry przestała mówić... Może naiwna, bo i bez tego dzień dobry, by otrzymała to, czego potrzebowała - w ramach swoich obowiązków moja koleżanka musiała to wykonać.
Zawsze to ja pierwsza jej mówiłam "cześć" - nie umiem przejść obojętnie jak to cielę i się nie odezwać. W końcu się zawzięłam, popracowałam nad sobą i przestałam w końcu pierwsza mówić...dziewczę cierpi katusze mijając mnie na korytarzu (a korytarz wąski), bo nie dość, że odwraca głowę w drugą stronę, to jeszcze niemalże szeptem przez zaciśniete usta mówi "cześć". A ja głośno i wyraźnie jej odpowiadam wtedy.
Ponoć to młodszy starszemu powinien sie kłaniać, a już na pewno grzeczniejszy.... ale to dziewuszysko za wysoko się nosi - wszystkich już drażni tym bezpodstawnym zadzieraniem nosa.
Ostatnio mijając ją na korytarzu znów pierwsza powiedziałam "cześć". Samo ze mnie wyszło...
I jeszcze w temacie - kilka lat temu mój mąz zapytał dlaczego ja mówię dzień dobry pewnej pani z jego klatki. No bo przecież ja nawet nie wiem, jak ona się nazywa... Bo ją widuję często i głupio mi przejśc bez słowa - nie zrozumiał tego. Moim sasiadom nie mówił, argumentując to, ze ich nie zna (byli na naszym weselu i widywał ich przez kilka lat przez ogrodzenie, nawet rozmawiał wielokrotnie).
Dojechaliśmy i wróciliśmy bez żadnych problemów. Panna Młoda wyglądała cudnie, wesele było świetne.... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (6)
W moim domu, kiedy otwieram oczy, całuję męża w policzek i mówię mu "dzień dobry", budzę dzieci do szkoły"dzień dobry synku".
Wychodzę na spacer z dziewczynkami i Każdą spotkaną osobę pozdrawiam, bo przecież znam ją z widzenia.
A zatem dzień dobry Wszystkim. Miłego dnia.
no własnie o tym piszę - nie dla wszystkich to jest takie normalne jak oddychanie...