Bo to jest tak, że jakoś straciłam serce do tego miejsca. Nie wpadam wcale, wpadam rzadko, jednym spojrzeniem omiatam zastaną rzeczywistość i uciekam. Mam w sieci wiele innych miejsc w których chcę lub muszę bywać, więc w tej kwestii nic się nie zmieniło. Wciąż siedzę tradycyjnie przyklejona do klawiatury. Poza tym świat realny jeszcze bardziej absorbującym ostatnimi czasy się stał. Dużo intensywnej pracy, dużo genialnej jogi, dużo dobrych i gorszych filmów („Spadkobiercy” to moim zdaniem kolej czytaj więcej »
Kojarzycie te dzieci? Zimowymi, szarymi popołudniami włóczą się po mieście w poszukiwaniu łatwych pieniędzy. Łatwych dla ich „opiekunów”. Bo pozwólcie, że nie nazwę tych ludzi rodzicami. Nie mam ochoty. Choć niektórzy z nich być może zasługują na współczucie. czytaj więcej »
Dostałam cynk, że tu o mnie beze mnie, więc wpadłam poczytać. To miejsce ma tę właściwość, że można się wiele o sobie dowiedzieć. A...
A gdzie reszta Szanowna Redakcjo? Pożarło mi pół tekstu...
A żeby nie pominąć nikogo, kto udzielił mi rady, bądź zmieszał z błotem to jeszcze: Aiwa, oczywiście, że pozwolę! Jak wynika z tytułu...
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.