Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad tym co to takiego wlasciwie znaczy byc POLAKIEM.
Czuje sie POLKA do szpiku kosci, ale ...
no wlasnie... ale...
nie cierpie nacjonalizmu ukrytego pod propagowanym haslem "patritotyzmu"
po kilku latach spedzonych poza granicami Polski czuje sie bardziej otwarta na inne kultury i tradycje; najbardziej zalezy mi na wychowaniu dzieci na dobrych ludzi
i oburzam sie, kiedy moja szescioletnia corka musi uczyc sie wierszyka, w ktorym bedzie bronic Polski "krwia i blizna", czyz pokoj nie jest wyzsza wartoscia?
Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad tym co to takiego wlasciwie znaczy byc POLAKIEM. Czuje sie POLKA do szpiku... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (15)
a kiedyś uczyłam się go ja, a jeszcze wcześniej mój ojciec
a kiedyś uczyłam się go ja, a jeszcze wcześniej mój ojciecDeli, dla mnie ten wierszyk to załosna i szkodliwa ramota. Też oczywiście znam go na pamięć
roberta2Deli, dla mnie ten wierszyk to załosna i szkodliwa ramota. Też oczywiście znam go na pamięćdelilaa ja się nie oburzam...nie tak dawno uczyła się go moja córka...
a kiedyś uczyłam się go ja, a jeszcze wcześniej mój ojciec
Oburza Cie wierszyk, ktory pochodzi z innych czasow, choc dzis ma tylko "wartosc historyczna". A czy rownie oburzaja Cie slowa Marsylianki : np "... niech nieczysta krew napoi ziemie"...? Hymn Francji to jeden z brutalniejszych tekstow ....