Moje młodsze dziecię zaczęło się malować! To znaczy wypróbowuje na sobie wszystkie moje kosmetyki. Godziny całe spędza przed lustrem i słyszę, jak mruczy, niby do siebie, ale tak, bym usłyszała: „ No nie, gały za wielkie, kinol jak kartofel, włosy jak konopie” (coś było o zębach, nie dosłyszałam, ale chyba powiedziała Dracula). A dalej: „Po prostu wyglądam, jak poczwara”.
Nie mam już zdrowia zaprzeczać i tłumaczyć, że oczy ma piękne, rzęsy długie, usta pełne, uszka kształtne i niech się cieszy, że nos odziedziczyła po tatusiu. No i, że malować to ona się nie musi, bo nie ma takiej potrzeby, tym bardziej, że urodę i wzrost ma jeszcze dziecięcy, nie tak, jak jej koleżanki (ma parę takich, co to większe i cięższe są ode mnie)
Długo udawałam, że nie słyszę, co tam mruczy, aż w końcu nie wytrzymałam:
– Ty poczwara, ty odwal się od natury! Kiedy w końcu dotrze do twojej łepetyny, że to, jakim motylem będziesz, to zależy tylko i wyłącznie od ciebie i nie od tego, co masz na zewnątrz? Zmyj tę marną podróbę Picassa, nakremuj się kremem Bambino i zabieraj się za lekcje, bo już zapomniałaś po co do szkoły chodzisz.
– Ojej mamo, ty zawsze o jednym, nie samą szkołą człowiek żyje.
– Ale potem żyje ze zdobytej wiedzy i uzyskanych dyplomów! Ja o jednym? Ja o jednym? A ty co godzinami przed lustrem robisz? Może Hamleta ćwiczysz na polski?
– Przecież dobrze się uczę!
– Ale gdybyś godziny spędzone przed lustrem przeznaczyła na naukę, to byłabyś prymusem! A tak jesteś średnią uczennicą ze średnim makijażem.
– No dobra, jak popracuję trochę, to będę miała niedługo supermakijaż! – odpaliła Młoda ze złośliwym uśmiechem, bo wiedziała doskonale, że nie takiej oczekuję odpowiedzi.
Wpadłam na DTS -y, by coś tam skrobnąć od siebie, ale najpierw zajęłam się lekturą innych wpisów.... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (8)
Pozdrowienia dla... młodej damy!
- Mamo, one nie czytają, tylko piszą BLOGI - padła odpowiedź - tylko jestem staroświecka, bo do biblioteki chodzę nie tylko po lektury.
A tak, to Jeżycjadę to mogę sobie sama poczytać.
Sami faceci w domu. Nawet pies to też facet.