No i doczekałam się! Idę sobie szybkim krokiem (takim świńskim truchtem, bo ja nigdy nie chodzę spacerkiem) do apteki, rozglądam się dookoła i co widzę? Śniegu brak widzę! Ot co! Stopił się, nie wiem nawet kiedy i odkrył to, co psy zostawiły przez całą zimę na trawnikach. Kurczę, dużo tego! Tu kleks, tam kleks i tam też! Nie, tam to coś innego się wychyla. Podchodzę i oczom nie wierzę! Kucam, ściągam rękawiczki, trącam palcem. Nie może być! Prawdziwe KROKUSY! Aż jęknęłam z zachw czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.