„Bycie blondynką, to inny stan umysłu”, przeczytałam gdzieś. Kusiło mnie kiedyś, by sprawdzić to na własnej głowie. Za dużo zachodu jednak, może poczekam, aż osiwieję kompletnie, wtedy farbowanie siwego na blond stanie się prostsze. Póki co, fenomenem tym zajęłam się teoretycznie, z czysto prozaicznych powodów (w salonie fryzjerskim mieli tylko TS, a ten już przeczytałam niestety). Do przeprowadzenia sondy, jak wiadomo potrzeba losowo wybranych osobników i fachowców. Jednych i drugich miałam czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.