Co mnie podkusiło, by wejść z Mężusiem do piwnicy? Jak już wsadziłam tam głowę, to się ostrożnie rozejrzałam. Patrzę, a w rogu siedzą takie dwa szczurki, przytulone do siebie i trzęsą się. Oczka smutne, bez połysku, ogonki skulone… – Ojej, zobacz, szczurki, zrób coś – krzyknęłam do Mężusia. – No, co? Łopatą mam je dobić? Same zdechną, nażarły się trutki, to zaraz i tak będzie po wszystkim. – Jak to zdechną zaraz? Za jaki zaraz? One się męczą, zobacz, jak na mnie patrzą sm czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.