Sypie za oknem, a mnie naszły całkiem śmieszne wspomnienia, które koniecznie muszę zapisać, zanim znowu gdzieś mi umkną. W pewien zimowy wieczór, sypało tak, że świata nie było widać na kilka metrów, a Mężuś właśnie wracał wtedy do domu, ze służbowych wojaży. Dzieci już poszły spać, a ja czuwałam przy świecach, bo jak to z nieszczęściami zawsze bywa chodzącymi parami – prądu nie było w całej dzielnicy. Dawno po północy, przychodzi Kudłaty i oznajmia w charakterystyczny dla siebie sposó czytaj więcej »
…czyli nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe. Jak to dobrze, że mój brat założył rodzinę rok wcześniej niż ja. Przez ten czas mogłam poobserwować sobie, jak wyglądają relacje na płaszczyźnie synowa – teściowa. Wyciągnęłam wnioski, które pomogły mi później złapać nić porozumienia z matką mojego męża. Na zasadzie przykładu negatywnego, uczyłam się, czego nie powinnam, pod żadnym pozorem mówić teściowej. I tak, nie należy dzwonić do matki męża na skargę, bo, po pierwsze – reklamacji czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.