Wpadłam na DTS -y, by coś tam skrobnąć od siebie, ale najpierw zajęłam się lekturą innych wpisów. Spróbowałam skomentować, ale doszłam do wniosku, że w moim przypadku na komentarz miejsca mało, ja się opiszę, natrudzę, napocę, a potem to wszystko w kosmos gotowe wywalić i kląć zacznę siarczyście pod nosem, tym samym wpisując się w grono niezadowolonych „dziennikowniczek”. Przypomniałam sobie drogę, jaką przeszłam od grzecznej dziewczynki (która językiem literackim zwykła się wypowiad czytaj więcej »
„Jest w moim kraju, zwyczaj, że w dzień wigilijny, Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie, Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny, Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.” czytaj więcej »
adatoniewypadaWitam. Ciesze sie, ze znowu wrociłas tutaj. Przykro mi co do twojej choroby.Ale jakos...
Póki co, jedyny ekshibicjonizm, jaki odkryłam u siebie i uprawiam, to pisanie dziennika na DTS :)
Pozdrawiam wszystkie "gołe...
Ada, korzystając z tego, że udało mi się odzyskać mój profil (już mnie TS skazał na banicję), chciałabym Ci napisać parę słów.
...
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.