....Mowi sie, " uderz w stol, a nozyce sie odezwa ". No, to ja z pozycji "nozyc". Droga Tosiusamosiu, ja takze zamiescilam komentarz, pod wpisem Magdy Steczkowskiej(?).
Dlatego, czuje sie w obowiazku do napisania, tych kilku slow. Tez, nie podoba mi sie, manipulowaniem uczestniczkami, naszego portalu. Nie czuje w wpisach MS autentycznosci.
Bodajze, dwa wpisy wczesniej, napisalam ( uprzejmie, ze jezeli jest postacia autentyczna, to serdecznie, ja witamy. Prosilam " odpowiedz, na nasze komentarze".
Pod naszymi komentarzami, ze strony MS, jak to mowimy " hula wiatr". Przeciez, gdyby byla postacia autentyczna, to zareagowalaby, chociazby, na wpisy negatywne.
Nie ma, zadnej naturalnej reakcji.
Jezeli, chodzi o mnie, to, jezeli, jak piszesz czytasz nasze wpisy i komentarze, to powinnas sie zorientowac, ze kto, jak kto, ale ja, nie jestem osoba zlosliwa i agresywna w swoich komentarzach. I nie mam swoich faworytek, ani nie tepie innych osob ( ktore, maja inne zdanie, jak ja ).
Po prostu, jedne osoby, lubie wiecej, inne sa mi obojetne.
Mam nadzieje, ze doczekam sie Twojego komentarza pod tym wpisem. Pozdrawiam Cie i zycze wiecej opanowania.
" · Zapytano mistrza, czy należy odpłacać dobrym za złe. Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (6)
pozrawiam Mądra Damo:)))
Mysle, ze gdyby blog mial byc autentyczny a nie tabloidowy to wystarczyloby, ze dana "znana osoba" pisalaby pod nickiem, a nie swoim nazwiskiem, unikajac jednoznacznie identyfikujacych wypowiedzi. Dla niektorych w prywatnych mailach moglaby sie ujawnic, jezeliby tego chciala. Wtedy byloby to szczere, a tak zgadzam sie z innymi wypowiedziami, rowniez widze falsz.
Proponuję policzyć do dziesięciu i spowrotem i... przejść po tym do porządku dziennego.
Bo przecież nie ważne, jak się o kimś mówi, a ważne, że w ogóle się mówi. Więc po co robić komuś przyjemność?
O mnie mówią wszyscy - pierwsza naiwna Rzeczypospolitej - nigdy nie dojrzę od razu złych intencji. Może macie rację, że wymieniony blog jest manipulacją. Manipulacja - brr! Ale tekst o córci jest taki... au naturel!?
I bardzo się podpisuję pod komentarzem Hani!
Osobne uśmiechy do "nożyc" - takie wpisy znaczą, że reagujemy! Nie jesteśmy obojętne!
Przepraszam, że dopiero teraz, ale byłam w szkole i dopiero teraz dotarłam do komputera. A więc po kolei ( i w sposób bardzo opanowany ;-)):
Nie mnie oceniać, czy wpisy MS są autentyczne, z prostego powodu - jak się wskazują różne badania dot. internetu zdecydowana większość internautów kłamie lub "nie mówi całej prawdy". Być może w tym przypadku jest tak samo, nie mówię, że to niemożliwe.
Nie chcę też nikogo do niczego podpuszczać - absolutnie nie chodzi mi o zacięte dyskusje, daleka jestem od tego. Tak jak Wy wyrażam swoją opinię po prostu.
Lucia, mówisz o naturalnej reakcji... To chyba trochę pojęcie względne. Może MS (jeśli to jest ona sama) woli nie odpowiadać, żeby nie prowokować wyciągania kolejnych rzeczy typu - jest Pani brzydka, albo pani siostra zrobiła to czy tamto? Nie wiem, co bym zrobiła na jej miejscu... Została skrytykowana za to, że dała swoje zdjęcia i wideo, a przecież Wy też tworzycie galerie ze zdjęciami, prezentujecie swoje zainteresowania (pamiętam np. dyskusję o zdjęciach wiązanek kwiatowych ;-)) To wideo to część jej pracy, jej życia, więc dlaczego nie może go dać?
Nie chcę być tu głównym adwokatem MS, a na taką zaczynam wychodzić ;-) a chodzi mi tylko o to, że jeśli to jest jakaś wypucha, to komentując ją, dajemy satysfakcję tym, którzy nas wystawiają. A jeśli to prawdziwa osoba, to ją ranimy. Nic poza tym.
Pozdrawiam Was wszystkie i szczerze przyznam, że jestem zdziwiona poruszeniem, które, nieco niechcący, wywołałam.