... jestem strasznie przesadna osoba, tak w polowie bo jako zodiakalny Blizniak, jedna moja polowa, wierzy w gusla, a druga spoglada na to z " przymruzeniem oka ".
Nie wierze w gazeciane horoskopy, ale lubie je czytac i kiedy mi dobrze prognozuja, to podswiadomie staram sie uwierzyc.
Wierze w magie cyfr. Lubie dzien 21 kazdego miesiaca, bo jest to " oczko" czyli szczescie. sama urodzilam sie 06. o6.
Nie lubie natomiast 17- ki. Kiedys bardzo, bardzo dawno temu, Cyganka, ktora mi wrozyla, powiedziala, ze pechowa cyfra dla mnie, jest wlasnie 17- ka.
Samej wrozby nie pamietam, ale ta pechowa 17- tka peta sie w moim zyciu przez caly czas. Jezeli cos niemilego wydarzy mi sie 17-go to oczywiscie winna data.
Ta mania, tak mnie opanowala, ze sumuje na spacerze cyfry z tablic rejestracyjnych. Wyjdzie 21, fajnie , wyjdzie 17 nie dobrze. Inna sprawa, ze cwiczy to pamiec, reflex.
Nie martwie sie, kiedy na spacerze, zalicze psie gowienko, czeka mnie jeszcze kariera.
Wierze w sny, bo jako wnuczka moje Wspanialej Babci, pamietam, jej wykladnie snow. Czasem sie to sprawdza.
Nie wierze w 13- stke, nawet w piatek.
Nie wierze, ze " piatek, zly poczatek". Urodzilam sie w piatek, czyli poczatek mialam udany.
Nie wierze w "czarnego kota " bo koty sa moja miloscia i te czarne, jak wegiel, tez.
Natomiast wierze w Tarota, ale sie go boje. Mam karty do Tarota ( i nie daje ich nikomu dotykac ). Czasem dlugi, dlugi czas o nim nie mysle, az pewnego dnia Tarot zaczyna swoje przyciaganie. Wwierca mi sie w pamiec i siegam po karty.
Wierze, ze rozsypana sol, wrozy klotnie i zaraz w takim wypadku rozgladam sie za cukierniczka, zeby sol posypac cukrem.
Kiedy rozsypie sie cukier, nie szkodzi, na szczescie.
Tak samo, kiedy cos sie zbije. U mnie mowi sie jeszcze " szklane bylo, stluklo sie "
Kiedy dostaje w prezencie buty, zawsze place pare groszy, tak samo za noz.
Nie daje w prezencie chusteczek, bo wroza placz.
Nie chcialam pierscionka z perla, bo perly to lzy.
A w Italii, chcialam kiedys otworzyc w mieszkaniu nowa parasolke. V.poniosl krzyk - " nie otwieraj".
Zdumiona zapytalam - " dlaczego "?
- To przynosi pecha.
Acha, pomyslalam, nawet 100%-owi mezczyzni sa, przesadni.
Ale, na wszelki wypadek, w mieszkaniu parasola nie otwieram.
" · Zapytano mistrza, czy należy odpłacać dobrym za złe. Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (10)
Pozdrawiam!!
serdeczności :)
Podoba mi się posypanie cukrem soli. A kot jest czarowny!
nad przesądami chyba nigdy nie rozmyślałam, ale za to nie ma dnia, żebym nie odczuwała złożoności mojej natury...
pozdrawiam wiosennie i zaglądam do niedawnych Twoich zapisków, bo i pięknie tam, i smacznie... ;-))