... napisalam te wspomnienia z mysla o Wendy ... Ejce i tych osobach, ktorym za plecami czai sie strach.
To bylo sporo lat temu, ale nie az tak dawno ... bylo upalne lato, a i jesien bardzo ciepla.
Pisze o tym bo, jak sie okaze pozniej, mialo to znaczenie.
Gdzies tak po Wszystkich Swietych zaczela mnie bolec reka ... poczatkowo myslalam, ze przeforsowalam ja sprzatajac na cmentarzu i przy innych pracach domowych . Ale bol nie ustepowal, a nawet sie nasilil.
Poszlam do naszego zaprzyjaznionego lekarza domowego ... nota bene o specjalizacji - chirurg.
Popatrzyl ... nic jeszcze nic nie dostrzegl. A ja czulam sie zle. Cos tam zalecil ... srodki przeciwbolowe.
A ja zaczelam miec stan podgoraczkowy i pod pacha wyczulam zgrubienie.
Polecialam, juz przestraszona do Z.
Tym razem i on sie przejal... morfologia ... podwyzszone OB.... natychmiast do naszego przyjaciela w poradni chirurgicznej.
Z A, znalismy sie dobrze, ale kontakty sie rozluznily ...
Po wymianie uprzejmosci i ploteczek ... A. przstapil do rutynowego wywiadu.
Na moje stwierdzenie, ze to cos mnie boli ... rozesmial sie i powiedzial ...
- a co masz raka? ... jeszcze nie slyszlem o raku pod pacha...
tak sobie gadal ...
Poogladal to cos ... a ja podsunelam sugestie mojej Mamy ( ktora byla wspanialym diagnostykiem ).
- A. moze to ropien ?
- bardzo mozliwe ...
Sprobujemy staroswiecki ichtiol ... nakladaj i oszczedzaj reke, trzymaj cieplo.
A wiec siedzialam sobie na tzw L-4 ale nie czulam sie dobrze ... Swieta zblizaly sie szybko, a ja nie moglam nic robic ... pod moim kierunkiem swieta przygotowaly rodzinne Dziewczyny... Aga, ktora zjechala na swieta z Wroclawie, gdzie studiowala i moja Synowa.
A pod pacha zarysowal sie cien ... Mama dalej twierdzila, ze to ropien ... a ja o niczym nie myslalam ... przeciez mnie nic zlego nie moze spotkac ... a u mnie zawsze wszystko na opak.
Poszlam do A. z tym cieniem ...
- patrz wyglada, jakby to byl ropien ... bo sie przebija ...
- robimy punkcje ... zadecydowal A.
Tuz po swietach bylo ... kolo Nowego Roku.
Rano w gabinecie ... A zabral sie punkcje.
Pielegniarka trzymala nerke pod moja reke, na ewentualna rope, ktorej oczekiwal i A i ja.
Kilkakrotnie wkluwal sie w rozne miejsca i nic ... strzykawka pusta.
Widzialam, ze byl zaniepokojony.
Nie ma wyjscia ... kladz sie 2.01 w szpitalu ... trzeba to usunac.
Juz nie zartowal.
A ja spokojnie...
- w porzadku ...
Moja mama, dalej swoje ale i ona byla, juz zaniepokojona,
W szpitalu zaserwowali podczas przyjecia komplet badan ... nawet rektoskopie.
Teraz wiem, ze szukali ewentualnych przerzutow.
Wtedy o tym nawet nie pomyslalam.
Lezalam na 8- mio osobowej sali, gdzie bylam jedyna osoba chodzaca ... stany dosc ciezkie ... separatki pelne ...
A ja chora na " reke " ... to biegalam po picie, pielegniarki ... poprawialam... wiodlam zycie towarzyskie bo przychodzilo do mnie kupe ludzi.
Moj kumpel, ktory pracowal obok ( a ktorego zona, moja przyjaciolka zmarla na raka majac 40 lat) przchodzil do mnie na drugie sniadanie.
Kolezanki znosily tony kiwi ... a ja je jadlam i nie myslalam, ze to dla osob z podejrzeniami.
Na sali w miedzy czasie zmarlo przy mnie kilka osob ( sala miala zla slawe - wykanczalnia). A ja nic ... radosna, jak skowronek ...
Nadszedl wreszcie dzien mojej operacji - zabiegu, ktory mialam miec pod znieczuleniem miejscowym.
Nie powiem, teraz troche mnie ruszylo.
Dostalam " glupiego Jasia", kazano mi zdjac obraczke i wyjac ewentualne zeby ... mialam wlasne ... nie musialam.
Sympatyczne dziewczyny nie chcialy slyszec, ze zejde sama ... zwieziono mnie na lozku na dol ... na blok operacyjny.
Tam sobie poczekalam troche czasu.
I nareszcie sie zaczelo. Pojawil sie asystent ordynatora ... mlody chirurg z wielkim podobno talentem operacyjnym... cos tam zartowal.
- boi sie pani ?
- a jak pan mysli doktorze, pan by sie nie bal ... warknelam, bo juz mnie strach dopadal ( ale przed nozem ).
Polozyli mnie na stole operacyjnym ... powiesili mi przed oczami jakas szmate ... zebym nic nie widziala,
Znieczulenie dozylne ... bylam otumaniona, ale kontaktowalam ... czulam, ale bez bolu, ze cos robia ...
- zza mgly uslyszalam...
- dobra otwarte ... dzwonimy po szefa ...
- slyszlam, jak zszedl ordynator i mowil ... no ropien ... ale pewna nie bylam ...
- koncz i zszywaj...
Zaczelo mnie bolec i sie rozdarlam...
Doladowali mi znieczulenie tak skutecznie, ze nie kontaktowalam, pare godzin.
Jak przez mgle pamietam twarz Mamy, ktora przy mnie siedziala.
Wieczorem oprzytomnialam na tyle, ze sama poszlam do lazienki zrobic siusiu.
Na rannej wizycie ... ordynatore mowi do mnie ...
- no Lucyna, mialas szczescie ... to byl ropien ...
-a ja - ... jeszcze sie moze okazac ( histopatologia )
- nic sie nie okaze, bo ja to widzialem na wlasne oczy, a troche sie na tym znam ...
i rzeczywiscie znal sie ... nic sie nie okazalo. Pod pacha mam mala blizne ... mojej Mamie mozna bylo wierzyc ... a punkcja nic nie wykazala,bo pod wplywem antybiotykow ropa zamienila sie w kasze i nie wchodzila do strzykawki.
Uzywalam w upaly sporo desodorantow i zapchalam pory, co spowodowalo zapalenie i powstanie ropnia ...
Trzeba zawsze myslec pozytywnie, a najlepiej, jak ja ... nie myslec wcale.
" · Zapytano mistrza, czy należy odpłacać dobrym za złe. Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (18)
Tak, muszę się z toba zgodzić - w twoim przypadku to głupota!
to raczej oznaka zdrowia a nie glupota! hi, hi...
ja sie wystraszylam bo to sie pojawlo nagle i w kilka dni uroslo... bylo czerwone- fioletowo-zolte i coraz mocniej bolalo... lekarka tez miala "nietaga" mine jak to zobaczyla i wyslal mnie od razu na USG do kliniki obok... ale dobrzei szybko sie wszytso skonczylo!