Wiecie, ze ja patriotka jestem i nie dam sie tak do konca zakasowac kuchni Gulian
Oczywiscie beda jej przepisy bo ona kucharzy dobrze ale i ja oprocz mojego popisowego dania czyli klusek slaskich nie dam sie zostawic w tyle.
Dzis G piekla na kolacje / ktora byla wczesniej z wielu wzgledow ) specjalny rodzaj pizzy ( podam przepis kiedys bo bardzo dobra ), a ja upieklam babke herbaciana.
Zjedzona od popoludnia prawie do konca.
Herbata w Italii malo popularna choc cos drgnelo w tej materii i mozna sie w barach herbaty napic z gustownych czajniczkow. Nawet jedna herbaciarnie w Ascoli widzialam.
Skladniki:
- Szklanka zimnej mocnej herbaty, w ktorej przez 5 minut gotowaly sie rodzynki
- 80 g masla
- 2 zoltka
- 100 g cukru
- 259 g maki
- proszek do pieczenia ( taki na te ilosc maki )
- szczypta soli
- otarta skorka z cytryny
Maslo ucieramy z cukrem. Przyznam sie, ze zagniotlam w rekach bo mikser G, jest malutki i delikatny a palki nie mialam ani makutry. Dodajemy zoltka i wszystko razem ucieramy.
Teraz przesiana make z proszkiem do pieczenia i szczypta soli i otarta skorka cytrynowa.
Powoli wlewamy herbate i ucieramy a na koniec wrzucamy rodzynki.
Pieczemy normalnie w 180 ° w formie wysmarowanej maslem i wysypanej bulka tarta
Az sie upiecze.
Po upieczeniu na wierzch dajemy lukier cytrynowy.
sok z cytryny . 1 lyzka
woda 1 lyzka
cukier puder ( jak malo albo lubimy wiecej lukru. to zwiekszamy ilosc ).
Na mrozne wieczory z czyms mocniejszym ... sama radosc.
" · Zapytano mistrza, czy należy odpłacać dobrym za złe. Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (5)
wytłumacz klarownie, bo nie rozumiem...