Najpierw uprzejmie sie zapytam czy Wy zamarzlyscie bo od godziny 16- tej zero echa w dziennikach.
A teraz Lucia Samochwala. A co? Mogla Zosia Tosia podlaczyc telewizor. to ja sobie komputer naprawilam.
Okolo 18- tej chcialam sobie zerknac co slychac. Zalaczylam. Poczatek normalny do momentu informacji, ze Windows przybywa. Ale nie przybyl. Niebieska lampka mi sie nie zalaczyla i tak sobie na czerwona patrzylam i na znaczek Windowsa. Klops. Zero uczuc. Wylaczylam. Zalaczylam. Wylaczylam.
Poczatek normalny z informacja, ze nie zamknelam normalnie. Oczywiscie wszystko po wlosku i dwie mozliwosci zalaczenia. Jedna opcja nie wypalila. Komputer milczy. To sprobowalam po zamknieciu jeszcze raz druga opcje. I sie zaczelo.
Cos sie zaczelo dziac. Lataly jakies kratki po pasku dlugo... juz go mialam wylaczyc bom z natury szybkosciowiec.
Szczesliwie cierpliwosc wziela gore bo znow zaczelo gadac po wlosku i proponowac m rozne opcje . Niby pomocy.
Na jedna sie skusilam i zaryzykowalam. Dobrze, ze napisali, ze to moze potrwac kilka minut. Trwalo duzo wiecej ... juz go mialam zamknac ale jednak wytrzymalam i po tych kilkunastu minutach zaczely latac po ekranie takie robaczki komputerowe, jakies cyferki i literki.
Przelecialo w koncu i znow cisza . Pisalo " do tylu " " naprzod " i "anuluj"-
Na moj genialny babski rozum to juz byl koniec sprawdzania Windowsa, to se nacisnelam " do tylu "-
Pokazal sie tekst poprzedni i znow " do tylu ". Kliknelam.
I .... ekran zgasl. A zapalila sie niebieska lampka i komputer moj kochany otworzyl swoj ekranik ze wszystkim co na nim mam .
I nie musze go jutro wlec do Ascoli.
A pod znakiem zapytani, jest moj wyjazd bo droga moze byc nieprzejezdna . Sypie dalej a ja nauczylam sie nowego wloskiego slowa " plug sniezny ". bo takowe zaczely jezdzic.
Acha i wiem, jak sie po wlosku nazywa balwan. Sniegowy zreszta.
Jak tak posypie jeszcze to go ulepie. Z marchewka jako nos i dam mu moj stary szalik, co byl elegancki.
No to sie pochwalilam.,
" · Zapytano mistrza, czy należy odpłacać dobrym za złe. Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (14)
-swoją drogą przydał by mi się dzień całkowitego oderwania, wyłączyć tel, komputer, i pójśc w góry...
-swoją drogą przydał by mi się dzień całkowitego oderwania, wyłączyć tel, komputer, i pójśc w góry...Jak znam zycie to pod kocyk z ksiazka wlazly. A kilka rzeczywiscie moze imprezuje. Pozostale jutro musza sie zwlec do pracy to spac poszly.
Ja tez pracuje ale teraz jestem w lozku i w praqcy tez. :)
buziaki.luciaJak znam zycie to pod kocyk z ksiazka wlazly. A kilka rzeczywiscie moze imprezuje. Pozostale jutro musza sie zwlec do pracy to spac poszly.
Ja tez pracuje ale teraz jestem w lozku i w praqcy tez. :)kubekluciu -nikt nie pisze bo mooooże piątek to pracowity dzień :P młodsi zapewne imprezują -jak to piątki, starsi pewnie też ale i delikatniej, a są i tacy robią sobie odpoczynek od wszystkiego:)
-swoją drogą przydał by mi się dzień całkowitego oderwania, wyłączyć tel, komputer, i pójśc w góry...